Tomasz Sapryk szczery jak nigdy. "Słowo rak brzmi groźnie, więc pojawił się we mnie lęk"
Zdjęcie: Tomasz Sapryk
— Żeby zrozumieć pewne rzeczy, potrzeba czasu. Nie należę jednak do tych, którzy mówią, iż wszystko dzieje się po coś. Nie mam pojęcia, po co były mi zawał serca i rak. Może po to, żebym rzucił palenie? Bo, rzeczywiście, gdy leżałem na OIOM-ie, przestałem palić i do dziś tego nie robię. A może po to, żebym zdał sobie sprawę z tego, jak istotny jestem dla moich bliskich? Wcześniej wiedziałem, iż mnie kochają, ale nie, iż aż tak bardzo. (…) Na pewno po tych doświadczeniach bardziej uważam na swoje zdrowie. Wiem już, iż nie jestem nieśmiertelny — mówi Plejadzie Tomasz Sapryk. Aktor po raz pierwszy tak szczerze opowiada o przełomowych momentach swojego życia.







