Ivanka Trump się zbuntowała i nie zamierza obejrzeć filmu Melanii. Powód zaskakuje

gazeta.pl 1 godzina temu
Jak donoszą zagraniczne media, Ivanka Trump nie zamierza obejrzeć najnowszej produkcji swojej macochy. Okazuje się, iż pierwsza dama USA i najstarsza córka Trumpa od dłuższego czasu żyją w nienajlepszych stosunkach.30 stycznia do kin wszedł dokument o pierwszej damie USA, "Melania". W ciągu zaledwie kilku dni od premiery film zarobił gigantyczną kwotę siedmiu mln dol., co w przeliczeniu daje ok. 25 mln zł. Co więcej, Page Six podaje, iż produkcja osiągnęła najlepsze wyniki kasowe wśród dokumentów ostatniej dekady. Na szum wokół "Melanii" nie zważa Ivanka Trump. Okazuje się, iż najstarsza córka prezydenta Stanów Zjednoczonych nie widziała i nie zamierza oglądać filmu swojej macochy.
REKLAMA






Zobacz wideo

Donald i Melania Trumpowie wypuścili swoje kryptowaluty. To idealne narzędzie do lobbingu



Ivanka Trump mówi "nie" "Melanii". "To nie jest jej historia"Relacje między pasierbicą a pierwszą damą od lat mają być chłodne. Obie kobiety rzekomo nie interesują się swoim życiem i utrzymują ze sobą jedynie sporadyczny, zdawkowy kontakt. Zagraniczne media donoszą, iż dystans narastał stopniowo, a Ivanka i Melania funkcjonują dziś w zupełnie oddzielnych światach, skupione na własnych sprawach i pozbawione emocjonalnej więzi. Osoby z otoczenia Ivanki Trump cytowane przez serwis OK!Magazine jasno dały do zrozumienia, iż najstarsza córka Trumpa nie zamierza oglądać filmu Melanii. "Ivanka nie widziała i nie zamierza oglądać filmu Melanii. To była świadoma i przemyślana decyzja. Ivanka nie wkracza w historie, których nie może kontrolować, a to nie jest jej historia" - czytamy. Melania Trump zainspirowała się swoim "niesamowitym życiem". To w jej głowie zrodził się pomysł na filmW programie "Fox & Friends" pierwsza dama opowiedziała o kulisach powstawania produkcji. Jak zaznaczyła w rozmowie, to ona wpadła na pomysł nakręcenia dokumentu. - Wpadłam na pomysł, żeby nakręcić film o moim życiu. Moje życie jest niesamowite. Jest niezwykle intensywne, więc powiedziałam mojemu agentowi: "Mam taki pomysł, więc proszę, wynegocjuj dla mnie umowę". (...) Film przedstawia moje codzienne życie, to, czym się zajmuję i jakie mam obowiązki. To codzienność, od zespołu ds. transformacji, po przeprowadzkę do Białego Domu, pakowanie, tworzenie mojego zespołu, biura pierwszej damy, wprowadzenie się do Białego Domu, to, co trzeba zrobić, aby rezydencja stała się domem, zatrudnienie potrzebnych osób - mówiła.
Idź do oryginalnego materiału