Superman Action Comics: Supergwiazdy to zbiór pięciu historii o Człowieku ze Stali. Każdą napisali inni scenarzyści i zilustrowali inni rysownicy. Dzięki temu każda opowieść ma własny styl i klimat. Na początku budziło to mój niepokój. Obawiałem się dużych różnic w poziomie. Na szczęście zupełnie niepotrzebnie.
W tomie dostajemy pięć różnych spojrzeń na kultowego bohatera. Co ciekawe, każda wersja Supermana wydaje się równie prawdziwa. Każda historia skupia się na innym aspekcie postaci. Jedna pokazuje klasyczną walkę ze złem. Inna koncentruje się na pracy Clarka Kenta jako dziennikarza. Kolejna zagląda w jego życie z Lois Lane.
W każdej z tych opowieści czuć jednak to samo. Sednem Supermana nie są moce, ale jego charakter. To serce i wiara w ludzi czynią go bohaterem. To one dają innym nadzieję.
Fot. Kadr z komiksuNiektóre historie przemówiły do mnie bardziej niż inne. Żadna jednak nie odstaje wyraźnie poziomem. Szczególnie spodobało mi się Ja, Bizarro. Ta ciekawie rozwija postać przeciwnika i daje jedną z ciekawszych wersji Jokera od dawna. Dobre wrażenie zrobiło też Lois i Clark: Zakochani w pracy. Historia skupia się na codzienności i pokazuje, iż zwykłe problemy nie omijają choćby superbohaterów.
Lubię, gdy komiksy pokazują bohaterów także jako ludzi. Nie tylko jako potężne jednostki w pelerynach. Dzięki temu łatwiej się z nimi utożsamić.
Gorzej wypada kwestia warstwy graficznej. Różne style rysowników momentami mi przeszkadzały. Zdarzało się, iż miałem problem z rozpoznaniem postaci. Dopiero dialogi rozwiewały wątpliwości. Rozumiem różnorodność artystyczną, ale przy jednym tomie może to wprowadzać chaos. To naturalne, iż jedne style podobają się bardziej, inne mniej. W komiksie grafika ma jednak ogromne znaczenie. Bezpośrednio wpływa na odbiór historii. Tutaj momentami wybijała mnie z klimatu.
Fot. Kadr z komiksuCzęsto spotykam się z opinią, iż Superman to postać nudna i jednowymiarowa. Superman Action Comics: Supergwiazdy skutecznie temu zaprzecza. Różnorodność przedstawienia Kal-Ela robi wrażenie. A przy tym zachowana zostaje spójność charakteru.
To przez cały czas ten sam bohater. Ostatni Syn Kryptona, ale też chłopak z małego miasteczka. Ta dwoistość od zawsze była jego siłą. W tym tomie widzimy go jako bohatera, męża, ojca, dziennikarza i przyjaciela. Te historie przypominają, iż Superman to wciąż „człowiek”.
Ten komiks był dla mnie powrotem do postaci po dłuższej przerwie. I był to powrót bardzo udany. Różne spojrzenia pozwoliły mi przypomnieć sobie, za co go polubiłem.
Jeśli uważasz, iż Clark Kent jest nudny, daj Superman Action Comics: Supergwiazdy szansę. Możliwe, iż spojrzysz na niego zupełnie inaczej.

Scenariusz: Jason Aaron, Gail Simone, John Ridley
Rysunki: John Timms, Eddy Barrows, Cian Tormey
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawca: Egmont
Premiera: 11 marca 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stron: 336
Cena katalogowa: 119,99 zł
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)








