Podczas tegorocznego wydarzenia Dragon Ball Games Battle Hour 2026 firma Bandai Namco w końcu przerwała milczenie, ujawniając, iż tajemniczy projekt znany jako „Age 1000” to w rzeczywistości Dragon Ball Xenoverse 3. Informacja ta zelektryzowała społeczność, ponieważ od debiutu niezwykle popularnej „dwójki” minęła już cała dekada. Choć poprzednia odsłona była rekordowo długo wspierana licznymi dodatkami, fani od lat wyczekiwali pełnoprawnej kontynuacji, która w pełni wykorzystałaby potencjał nowoczesnych platform.
Zupełnie nowy świat w roku 1000
Trzecia odsłona serii przeniesie graczy do zupełnie nowej ery, osadzonej w roku 1000, co stanowi świeże podejście do chronologii uniwersum. Kluczowym elementem nowej produkcji jest zaangażowanie samego Akiry Toriyamy, który zaprojektował unikalne, oryginalne postacie mające wzbogacić tę opowieść. Centralnym punktem rozgrywki zostanie tętniąca życiem Zachodnia Stolica, pełniąca rolę bijącego serca świata gry. Eksploracja tego nowoczesnego miasta ma być nie tylko sposobem na spotkanie nowych sojuszników, ale także kluczem do odkrywania tajemnic, których próżno szukać w poprzednich częściach cyklu.

Drużyna Grejt Saiyamana i ewolucja rozgrywki
W nowej kampanii fabularnej gracze wstąpią w szeregi Drużyny Grejt Saiyamana, walcząc u boku zarówno legendarnych bohaterów, jak i zupełnie nowych twarzy. Decyzja o przeniesieniu akcji tak daleko w przyszłość sugeruje, iż deweloperzy chcą odejść od schematycznego odtwarzania znanych scen z anime na rzecz tworzenia własnej, unikalnej mitologii. Analizując te zapowiedzi, można wywnioskować, iż Dragon Ball Xenoverse 3 położy znacznie większy nacisk na elementy RPG i głębię narracyjną, co po dziesięciu latach rozwoju serii wydaje się naturalnym i bardzo pożądanym krokiem.
Dragon Ball Z Kakarot Daima (Część 1) – recenzja (PS5). Niewykorzystany potencjał
Na dobre musimy jeszcze poczekać
Dragon Ball Xenoverse 3 trafi na PlayStation 5, Xbox Series oraz PC w 2027 roku. Długi czas oczekiwania na premierę może sugerować, iż Bandai Namco przygotowuje prawdziwie nowogeneracyjne doświadczenie, które ma szansę zdefiniować przyszłość bijatyk w tym uniwersum na kolejną dekadę. Czy dekada wspierania poprzedniej części wystarczyła, abyście poczuli głód zupełnie nowej mechaniki, czy może nowa linia czasowa roku 1000 to dla Was zbyt duży skok w nieznane?

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.








