Nie wiem po co je czytałam. Po co mi to było. Papużankę muszę sobie dawkować. Bo u niej nigdy nie jest łatwo. Za to zawsze ciekawie. Z wyczuciem.
Info dla osób niewidomych: na okładce widnieje czarnobiałe zdjęcie pary młodych ludzi, obejmujących się nawzajem. Twarz chłopaka jest częściowo zamazana żółtą kredką. Tytuł książki jest pod spodem. Jest żółty, wycięty z papieru i rozdarty w poprzek.





