Smoczy owoc

uwielbiampandy.blogspot.com 1 tydzień temu

Kiedy miałem naście lat bardzo się bałem, iż z czasem coraz ciężej będzie wymyślać coś nowego i nie powstanie już żadna oryginalna piosenka, film albo książka, wszystkie pomysły się wyczerpią, a my będziemy tylko odgrzewać stare kotlety, bo nic innego nam nie zostanie. Taka była moja wizja końca świata - śmierć z nudów. Teraz wiem, iż jest to mało prawdopodobne i ludzka kreatywność nie ma aż tak zdefiniowanych i sztywnych granic, a nasze możliwości z roku na rok szybują coraz dalej. choćby jeżeli moje dramatyczne wizje jakkolwiek by się spełniły, to przecież mielibyśmy i tak nieograniczone pokłady twórczości do samodzielnego odkrywania. Ileż byłoby w nas wewnętrznego ciepła gdybyśmy na nowe dla nas, a oczywiste dla reszty bodźce reagowali jak dzieci. Takie przydarzają mi się niemal codziennie. Wczoraj na przykład dostałem w prezencie od mojego kumpla pitaję (za co mu serdecznie dziękuję), znaną też jako smoczy owoc, której nigdy wcześniej nie próbowałem i miałem w sobie od groma rozkoszy, mogąc ją zjeść. Ten owoc do tanich nie należy!

Idź do oryginalnego materiału