Fałszywa gra już siódma powieść Roberta Michniewicza, trzecia z Carlem von Wedelem w roli głównej. Zważywszy, iż debiut miał miejsce trzy lata temu, płodność byłego szpiega musi budzić z jednej strony podziw, z drugiej jednak obawy o jakość tej twórczości. Zupełnie niepotrzebnie, przynajmniej w odniesieniu do najnowszej jego książki.