Sławomir Sierakowski: Niemcy wybrały dobrze dla siebie, dla Polski i dla Europy

wiadomosci.onet.pl 1 miesiąc temu
W Niemczech stało się to, co w 2015 r. w Polsce tylko a rebours. U nas poprzez zbieg okoliczności do władzy doszło PiS. Nie weszła do Sejmu jedna z partii lewicowych, zatem gros dodatkowych głosów przypadło zwycięskiemu ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego. I tak powstała stabilna, choć niewielka, większość. W Niemczech dwie partie prawie przekroczyły próg wyborczy, w tym jedna skrajnie lewicowa i prorosyjska, więc ich głosy przypadły największym, umożliwiając stworzenie im stabilnych rządów CDU/CSU i SPD. I choć 28,5 proc.dla CDU/CSU i 16,4 proc. dla SPD to są bardzo słabe wyniki, dają niewielką większość 13 miejsc w 630-osobowym parlamencie.
Idź do oryginalnego materiału