Seriale, które pokochasz po finale "Stranger Things". Nie braknie emocji!

swiatseriali.interia.pl 2 dni temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Finał "Stranger Things" zostawił po sobie zarówno zadowolonych, jak i rozczarowanych fanów. jeżeli jednak tęsknicie za wciągającymi historiami, warto poznać inne tytuły, które także nie pozwolą o sobie zapomnieć!


1 stycznia 2026 roku pożegnaliśmy "Stranger Things" - serial, który trzymał nas w napięciu od 2016 roku i z każdym kolejnym sezonem przyciągał przed ekrany. Dotarliśmy już do finału - widzowie mają wiele do zarzucenia twórcom serialu, choć znajdzie się też grono widzów zadowolonych z zakończenia tej historii.
Są jednak czasem opowieści, po których trudno załatać dziurę w sercu i znalezienie produkcji, która ponownie wciągnie nas na tak długi czas, może być sporym problemem.


Dlatego znaleźliśmy kilka podobnych tytułów, które tuż po zakończeniu "Stranger Things" będą idealnym rozpoczęciem roku. Reklama


"Dark"


W niemieckim miasteczku Winden dochodzi do zaginięcia dwójki małych dzieci. To tragiczne wydarzenie doprowadza do odkrycia sekretów czterech rodzin.
Produkcja wymaga od widzów pełnego skupienia, ba każdy najmniejszy wątek jest istotny, bo gwałtownie z prostej historii o zaginięciu zmienia się w wielowarstwową historię o przeznaczeniu i konsekwencjach. Liczycie na łatwą odpowiedź i szybkie rozwiązanie zagadki? Otóż nie tym razem.
Produkcja liczy trzy sezon i nie da się ukryć - z każdym kolejnym wiemy coraz mniej, co jest wspaniałe!


"The Umbrella Academy"


Serial "The Umbrella Academy" jest oparty na serii popularnych, wyróżnionych nagrodą Eisnera komiksów i powieści graficznych stworzonych i napisanych przez Gerarda Waya. Fabuła skupia się na szóstce rodzeństwa, które w każdym sezonie stara się uratować świat przed nadchodzącym kataklizmem. Nie inaczej jest w najnowszym sezonie, który ostatecznie zamyka wątki Akademii Umbrella.
Serial może pochwalić się jednym z najlepszych zaskoczeń z ostatnich lat - nie brakuje emocji, wzruszeń, euforii i nostalgii. Fani mogą być zachwyceni.


"Fringe: Na granicy światów"


"Fringe. Na granicy światów" jest jednym z najlepszych, jednak niedocenionych seriali science fiction. Termin "fringe" odnosi się do tematów z pogranicza nauki, które obejmują nietypowe teorie. Główni bohaterowie badają zjawiska paranormalne oraz bardziej "alternatywne" gałęzie nauki, takie jak telepatia czy różne mutacje.
W serialu nie zabrakło równoległych światów, alternatywnych wersji rzeczywistości, czy... zamykania w bursztynie. Twórcy mieli wiele ciekawych pomysłów, jednak produkcja ostatecznie zakończyła się w 2012 roku. Zdecydowanie warto do niej powrócić!


"Supernatural"


"Nie z tego świata" to amerykański serial fantasy emitowany w latach 2005-2020, którego bohaterami są bracia Dean (Jensen Ackles) i Sam Winchester (Jared Padalecki) - łowcy demonów, duchów i wszelakiej maści innych potworów.
Na ten moment serial liczy 327 odcinków i zdecydowanie jest to okazja na prawdziwy wielogodzinny seans - idealnie, by złagodzić ból serca po finale "Stranger Things". Seriale oferuje nie tylko pełne emocji zwroty akcji, ale też braterską więź, która kompletnie nie do podrobienia.


"To: Welcome to Derry"


To jeden z lepszych debiutów w 2025 roku, a intro należy do tych, które wyjątkowo zapadają w pamięć. Pennywise powrócił... adekwatnie to utalentowany Bill Skarsgård powrócił w roli upiornego klauna prześladującego mieszkańców amerykańskiego miasteczka.
Cofamy się w czasie do momentu, gdy upiorny klaun dopiero rozpoczynał swoją działalność - znikają pierwsze dzieci, a młodzież stara się rozwikłać zagadkę.
Obecnie są już dostępne wszystkie odcinki pierwszego sezonu, a pomysł na drugi sezon już gdzieś się pojawił. Na oficjalne potwierdzenie jeszcze czekamy.
Idź do oryginalnego materiału