„Okręt” to nie tylko fikcja. To opowieść o kilku jesienno-zimowych miesiącach życia kilkudziesięciu nazistowskich marynarzy, mocno inspirowana wątkami autobiograficznymi. I chociaż narrator powieści to nie autor, to jednak podczas lektury trudno będzie uciec od takich porównań. Poczucie klaustrofobii, zapachy, tematyka rozmów, ciągłe napięcie i poczucie zagrożenia są opisane zbyt autentycznie i dosadnie, aby uznać, iż mamy do czynienia wyłącznie z wymyśloną opowieścią.





