Uwaga! Teraz jestem w masce diabła. Ściśnij pośladki, albo szoruj pupą po czym tam się zaczniesz czołgać rakiem. Nie martw się się na zapas - nie zwalam bomby atomowej. Będzie tylko jedna salwa z kolubryny. Nie chcę rozjebać Publixo. Chce tylko pokazać moją moc. Niektórzy przetrwają.
Ja, nie Kuklinowski, ja Legion! Dlatego nie ma szans na obronę. Wyciągnąłem tego szczura - Kmicica z kanału i nim nabiłem kolubrynę. Jedziemy z koksem!
Wrzuciłem na Publixo bardzo dużo tekstów. Są nierówne, ale podobnie jest u najwybitniejszych pisarzy. Każdy, kto dużo pisze, ten wypuszcza buble. Teksty należy redagować, żeby miały wartość literacką. Ja, tego w zasadzie nie robię. choćby w procesie twórczym przy Snuff tego nie zrobiłem. Piszę i wrzucam, pisze i wrzucam. Najcześciej zupełne brudnopisy. Nie uprawiam sztuki, ale się nią bawię. Nigdy nie twierdziłem, iż jestem pisarzem. To wynika jedynie z niektórych sugestii, z kontekstu, ale nigdy wprost. Pisarz to dla mnie za wielkie słowo, ale ja mam bardzo wysoką samokrytkę w odróżnieniu do reszty populacji. niedługo przeprowadzę dowód na to, mocniejszy, niż ten o przyprostokątnych. Ale, to poźniej. Teraz trzęsienie murów Publixo od mojej salwy.
Od początku mojej obecności na Publixo jasno wskazywałem, iż nie oczekuję pochwał, ani komplementów. Oczekuję krytyki. Jednak krytyki merytorycznej odnoszącej się do prezentowanych tekstów. jeżeli jednak otrzymywałem krytykę, to ona się odnosiła do mojej osoby, a nie do tekstów. Co ma mój tekst, który się wykluł w mojej wyobraźni do mojej osoby, do końca życia nie zrozumiem. Nawet, jeżeli mam chorą wyobraźnię - to, co z tego? Przecież to nie jest moja przestrzeń decyzyjna. To jest mój plac zabaw. Jaki może mieć związek mój plac zabaw z moją osobą i jak to się może przekladać na mój obraz? Jak się bawisz w doktora to jesteś doktorem? jeżeli się bawisz w strażaka to jesteś strażakiem? Podaję proste przyklady, nie wysilam się specjalnie, żeby każdy zrozumiał.
Jeśli zaczynam posługiwać się metaforami i tworzyć wielowarstwowe kompozycje zaczyna się problem. Oznacza to, iż moje najlepsze pisanie najbardziej drażni czytelników i to jest coś, co mnie zniechęca do napisania naprawdę czegoś dobrego. Takie rzeczy przechodzą bez echa, albo tzw. `znawcy literatury` wrzucą osobliwy komentarz. Proszę zrozumieć:
Sztuka polega na budowie wielowarstwowych kompozycji, najlepiej z ideą i symboliką. Z psychologiczną głębią bohaterów. Z odniesieniami do wielkiej literatury i ewentualnym wykorzystaniem genialnych wzorców stworzonych przez geniuszów literatury.
Ja, dokładnie staram się to robić. Korzystam z wzorców wielu wybitnych pisarzy. Mogłbym pokazać moje procesy twórcze, ale, kurwa, kto tak robi? I kogo to interesuje? Ja, wiem kogo, ale ja, nikogo nie chcę upokarzać. Tak, ja - narcyz, bo ja wiem co robię. Robię to świadomie. A, ty? Czy ty tworzysz świadomie, czy może po prostu wyrzucasz z siebie te potoki literatury publixowych lotów? Zastanów się, zanim się porwiesz na Legiona. Ja, się na ciebie nie porywam. Prowadzę ostre dyskusje, ale one się trzymają osi sporu wąskiego problemu. A, Ty, mi tutaj dajesz popalić jak jakiemuś lujowi z kółka poetyckiego w Bobasowej Niedoli. Urągasz diabłu i poniżasz go. Daj spokój. Ja, ciebie zjadam na przekąskę.
Spójrz, jakie ja, wystawiam noty autorom: najwyższe, albo wogóle - wówczas, kiedy nie wiem z czym mam do czynienia. Myślisz, iż ja nie potrafię dokonać krytycznej analizy? Ja, tylko pisałem, iż nie jestem godzien oceniać innych i kłamałem, iż nie mam ku temu kwalifikacji. Teraz powiem ci dlaczego:
Nie przyszedłem tu oceniać innych. Przyszedłem, żeby stanąć pod pręgierzem, tylko iż biczownicy walą na oślep. Albo w ogóle nie mogą trafić, albo gdzieś tam po piętach musną. Szkoda. jeżeli ja zacząłbym biczowanie, to 90% użytkowników zablkokowałaby mnie albo zamknęła własne konta i skończyła z pisarstwem i sztuką w kazdym wymiarze. Taka jest prawda. Niektórym by się podobało, ale na chuj mi to?
Moja pycha jest potworna. Rozumiem to. Rozumiem też, iż nie powinienem jej pokazywać. Ale, ty też masz swoją pychę. Każdy ma. Ja, to wiem, inaczej nie potrafiłbym się choćby otrzeć o sztukę. Wiem o ludziach niemal wszystko od strony psychologicznej i metapoziomu. Wiem jakie są rozpiętości intelektualne i mury percepcji indywidualnej. Poprostu mam zajebisty mózg, ale Ty możesz uważać, iż masz lepszy, bo dla przykładu naprawisz skrzynię biegów w aucie, a ja nie. Masz rację, w dziedzinie motoryzacji, twój mózg jest lepszy, ale tutaj... ty jesteś tylko gościem w moim pojebanym domu. Nie jesteś w stanie sobie choćby wyobrazić jak bardzo mój dom jest popierdolony. Dlatego proszę cię o pokorę.
Na twoim miejscu chętnie skorzystałbym z samej obecności demona na Publixo. Sam zawsze poszukiwałem większych od mojego umysłów i kontakt z nimi mnie fascynował, ale jeżeli wolisz sarkać i pluć, twoja wola. Jestem przyzwyczajony. Dlatego generalnie trzymam mordę na kłódkę. Tylko tutaj wywalam bebechy. No, mam taką potrzebę ekshibicjonizmu i myslałem, iż to adekwatne miejsce, ale widzę, iż niektórych zatyka mój widok. Cóż...
Wiem, iż to niesprawiedliwe, iż Jahwe podarował takie pióro, tak podłej kreaturze jak ja, ale czy to moja wina? Ludzie! Kiedy już się skończyło średniowiecze? We krwi płynie, czy jak?
Jestem drażniący. Jak sól w oku, jak drzazga. Jak uporczywy świąd, ale przyznaj się - miałeś do czynienia z prawdziwą sztuką? I nie wiesz, iż sztuka jest drażniąca. Czesto bolesna? Szokująca? Bezlitosna? Czego ty chcesz ode mnie? Opery mydlanej? Monideł? Ja, i tak rzygam każdego dnia od rana i jeszcze każesz mi samemu pchać paluchy w gardło? Ja, jestem mieszkańcem kostki lamentu Barkera. Poszukuję pułapek na ciebie, w które złapie cię we właściwym momencie. Taki jest mój prawdziwy i ukryty cel pobytu na Publixo. Ciebie, o nic nie pytam, ale zawsze możesz się wyspowiadać. Nie musisz się bać o rozgrzeszenie. Gdybym nie potrafił wybaczać, to świat mógłby już nie istnieć.
To jest wielka literacka metafora, taka na jaką stać jedynie największych. Ona jest powiązana z kontekstem i do niego się odnosi. jeżeli zdołasz ją rozwiązać to dotkniesz prawdziwej natury diabła. Podpowiem ci choćby :nazywam się Legion, bo jest mnie wielu.
Z pozdrowieniami!
Luciferi Excelsi
Jego Uniżoność Legion





