REKLAMA
Zobacz wideo
Najgłośniejsze skandale polskiego show-biznesu. Nie zapomnimy o nich prędko
Ryszardowi Rynkowskiemu mogą grozić choćby trzy lata więzieniaWspomniany czyn dotyczy spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. Z relacji "Super Expressu" wynika, iż Rynkowskiemu grozi za to do 30 dni aresztu, miesiąc ograniczenia wolności i grzywna nie mniejsza niż 2500 złotych.Tabloid informuje jednak, iż muzyk może spotkać się z jeszcze poważniejszymi konsekwencjami. Prokuratura oskarżyła Ryszarda Rynkowskiego również o przestępstwo wypełniające znamiona czynu z artykułu 178, paragraf 1, które zaostrza odpowiedzialność nietrzeźwych kierowców. Jak dodaje "Super Express", muzykowi może więc grozić choćby do trzech lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów do 15 lat.Ryszard Rynkowski wrócił na scenę po przerwie. Nagle przerwał występUbiegły rok był dla Ryszarda Rynkowskiego wyjątkowo trudny. W połowie września zmarła żona muzyka, Edyta Rynkowska. Po ciężkich doświadczeniach Rynkowski zrobił przerwę od koncertowania, a na scenę powrócił 31 stycznia tego roku. Muzyk był jednak zmuszony w pewnym momencie przerwać występ. Do sprawy w rozmowie z "Faktem" odniósł się menedżer muzyka Bogdan Zep. - Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, iż dzisiejszy koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony - przekazał. Decyzję odnośnie kolejnych koncertów organizatorzy uzależniają od stanu zdrowia muzyka.













