REKLAMA
Zobacz wideo
Córka Niemen walczy z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"
Bartłomiej Marszałek robi wszystko, by pomóc córceMarszałek udzielił niedawno wywiadu dla WP SportoweFakty, w którym podzielił się poruszającym wyznaniem. - W nieco ponad rok sprzedałem już wszystko, co miałem do sprzedania. Dom rodzinny, samochód, działkę i łódkę - ujawnił sportowiec, podkreślając, z jak dużymi kosztami wiąże się leczenie jego córki. - Żyjemy z żoną z miesiąca na miesiąc. Perspektywa tego, iż nie będzie mnie stać na operację dla Malwinki, jest moim największym koszmarem. Do sprzedania nie zostało mi już jednak nic poza domem, w którym mieszkamy - skomentował dalej motorowodniak.Według wstępnych założeń, koszty leczenia Malwiny mogą sięgnąć choćby trzech milionów dolarów. Kosztowna terapia jest przy tym dostępna jedynie w Stanach Zjednoczonych. Z tego powodu Marszałek uruchomił zbiórkę internetową. Na moment pisania artykuł zebrano za jej sprawą 7,5 miliona złotych.Bartłomiej Marszałek wciąż ma nadzieję. "Pierwsze wyniki są bardzo optymistyczne"Sportowiec opowiedział jednak w wywiadzie, iż stara się patrzeć przy tym na pewne pozytywy - w tym postępy w leczeniu córki. - Niedawno nagrywaliśmy spot dla fundacji, a operatorzy nie mogli uwierzyć, iż pokazuję im chore dziecko. Wcześniej widzieli inne dzieci z zespołem Retta i nie mogli uwierzyć, iż nasza córka ma tę samą przypadłość - skomentował Marszałek.Co ważne, istnieją także spore szanse, iż Malwina będzie mogła zostać poddana operacji. - Jest nadzieja, iż pod koniec 2027 roku córeczka będzie mogła przejść operację, bo badania kliniczne są już na zaawansowanym etapie, a pierwsze wyniki są bardzo optymistyczne - wyjawił motorowodniak.












