Za nami 5. odcinek „Rycerza Siedmiu Królestw”, który pokazał wyczekiwaną próbę siedmiu. Skąd wzięło się jednak tyle retrospekcji? Uwaga na spoilery z najnowszej odsłony spin-offu „Gry o tron”.
W 5. odcinku serialu „Rycerz Siedmiu Królestw” doczekaliśmy się widowiskowej próby siedmiu, która rozstrzygnęła losy Dunka (Peter Claffey) w starciu z Aerionem Targaryenem (Finn Bennett). Nowa odsłona okazała się jednak mocno poszatkowana narracyjnie z uwagi na retrospekcje – czemu było ich tak dużo?
Rycerz Siedmiu Królestw – skąd flashbacki w 5. odcinku?
Chwilę po tym jak lądujemy na polu bitwy w 5. odcinku „Rycerza”, fabuła zabiera nas kilkanaście lat wstecz – do trudnej przeszłości tytułowego bohatera. W pewnym stopniu decyzja podyktowana jest oczywiście kwestiami budżetowymi (widowiskowe starcia kosztują zdecydowanie więcej niż zwyczajowe sceny), niemniej flashbacki spełniają też istotną funkcję narracyjną.
Po pierwsze, retrospekcje uzupełniają nam opowieść Dunka (w młodszej wersji gra go Bamber Todd) jako osieroconego chłopaka żyjącego w skrajnej biedocie na ulicach Zapchlonego Tyłka. Obserwujemy, jak trudną drogę odbył bohater, by zostać giermkiem ser Alana z Pennytree (Danny Webb), a także w jaki sposób przyszło mu walczyć w najgorszych dzielnicach Królewskiej Przystani.
„Rycerz Siedmiu Królestw” (Fot. HBO)Widzimy, iż bohater zahartowany za młodu wykorzystał swe największe atuty w walce z Aerionem, który – jako targaryeński książę – przez całe życie żył w luksusach. Tę różnicę świetnie oddaje też pierwsza scena retrospekcji, w której młody Dunk szuka fantów po zmarłych żołnierzach poległych w trakcie Rebelii Blackfyre’ów – ważnym wydarzeniu historycznym znanym m.in. dzięki wspaniałym manewrom taktycznym Baelora (Bertie Carvel) i Maekara (Sam Spruell) Targaryenów.
Retrospekcje są zatem istotne, jako iż podkreślają różnicę między stanem Dunka i jego głównego przeciwnika, a poza tym fabularnie akcentują niezłomny charakter protagonisty. Sporo widzów ma jednak zastrzeżenia co do ekranowego czasu, jakim obdarowano sam pojedynek próby siedmiu. Ten wyniósł bowiem zaledwie 10 minut, podczas gdy większość odcinka skupiła się na przeszłości Dunka.
Jeśli chcecie poznać naszą opinię o nowym spin-offie „Gry o tron”, koniecznie zajrzyjcie tutaj: „Rycerz Siedmiu Królestw” – recenzja serialu (dodajmy, iż Serialowa widziała już wszystkie odcinki). Na koniec sprawdźcie też rozpiskę całego sezonu: Rycerz Siedmiu Królestw – kiedy odcinki.


















