Rogucki niespodziewanie wrzucił archiwalne nagranie z Korą. To poruszy fanów [WIDEO]

gazeta.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: Rogucki wrzucił niespodziewanie nagranie z Korą. Fot. KAPiF.pl


Piotr Rogucki natrafił w sieci na archiwalne nagranie z Korą. Muzyk od razu udostępnił je na swoim profilu.
Piotr Rogucki miał okazję współpracować z Korą na planie "Must Be The Music". Piosenkarz w wielu wywiadach podkreślał, iż możliwość zasiadania w jury u boku artystki była dla niego wielkim wyróżnieniem. "Najbardziej i najlepiej zrozumiałem się z Korą. Mam wrażenie, iż po prostu ją pokochałem. Jest fantastyczną, ciepłą, wrażliwą, cudowną kobietą z ogromną klasą i jestem pełen podziwu dla jej talentu. Jestem zaszczycony, iż mogłem ją poznać i iż mogłem się z nią zaprzyjaźnić" - mówił przed laty. Teraz na profilu Roguckiego nieoczekiwanie pojawiło się nagranie zza kulis "Must Be The Music".


REKLAMA


Zobacz wideo w"Piotr Rogucki wrzucił nagranie z Korą. To poruszy fanów"


Piotr Rogucki wrócił do dawnych czasów z "Must Be The Music"
Choć Rogucki wielokrotnie podkreślał, iż praca przy programie była wyjątkowo wymagająca, to po latach wspomina ten czas z sentymentem. Piosenkarz udostępnił na swoim profilu wyjątkowe nagranie zza kulis. Widzimy na nim Adama Sztabę, Elżbietę Zapendowską, Korę i samego Roguckiego. Fragment wideo to prawdopodobnie materiał z sesji promocyjnej. Widać, iż jurorzy świetnie dogadywali się poza kamerami. "Robiąc porządki w starych plikach trafiłam na taki skarb" - czytamy w opisie. Być może materiał został opublikowany przez kogoś z dawnej ekipy? Tak czy inaczej, ostatecznie trafił na profil piosenkarza, co z pewnością spodobało się jego fanom. Wspomniane wideo znajdziecie go na górze strony.


Piotr Rogucki bez ogródek o pracy w telewizji
W rozmowie z Plejadą piosenkarz zdradził nieco więcej na temat tego, jak wyglądały nagrania do "Must Be The Music". "Na własnej skórze przekonałem się, jak ciężko pracuje się w telewizji. Spędzaliśmy po 15 godzin dziennie na planie, nie zawsze w komfortowych warunkach. Ludzie potem na ekranach telewizorów oglądają coś, co wydaje się wspaniałe. A tak naprawdę jest brudne i banalne. Ale będąc w tym, trzeba to zaakceptować. Tak wygląda ta praca. Czasem jest męcząca, ale świeci nad tym jakiś nadrzędny cel" - przyznał. Rogucki rozwiał również wszelkie wątpliwości na temat burzliwego rozstania ze stacją. "Sam odszedłem. Zresztą nie planowałem, iż zawitam tam na tak długo. Osiągnąłem swoje cele i chciałem uciekać. Nie dałbym rady dłużej funkcjonować w takim programie telewizyjnym. To nie jest i nigdy nie był mój sposób na życie".
Idź do oryginalnego materiału