„Projekt Hail Mary” z szóstym otwarciem powyżej 100 tys. widzów w tym roku – podsumowanie weekendu w polskich kinach

boxoffice-bozg.pl 2 godzin temu

Projekt Hail Mary zbiera bardzo dobre recenzje i wysokie oceny widzów, więc istnieje duża szansa, iż także w Polsce będzie notował niewielkie spadki. W osiągnięciu wyniku końcowego w okolicach tego, który zaliczyła inna ekranizacja powieści Andy’ego Weira – Marsjanin (blisko 500 tys. widzów) – może mu nieco przeszkodzić nadchodząca Wielkanoc. Jak wiadomo, w polskich kinach jest to raczej martwy okres. Tymczasem nowość zgromadziła w premierowy weekend 103 tys. widzów, co jest piątym najlepszym wynikiem otwarcia w tym roku, szóstym powyżej pułapu 100 tys.:

10 najlepszych otwarć w polskich kinach w 2026 roku

W polskich kinach w miniony weekend pojawiło się jeszcze kilka innych mniejszych nowości. Pośród nich najlepiej spisała się animacja Pan Ryba, którą od piątku do niedzieli zobaczyło 12 432 widzów. Tuż za pierwszą dziesiątką wystartowały Ostatnia sesja w Paryżu z francuskojęzyczną rolą Jodie Foster (8 841 widzów na 83 kopiach) oraz inny film animowany, Fleak. Futrzak i ja (8 335 widzów na 205 kopiach). Niewielkim zainteresowaniem cieszył się najnowszy film Gore’a Verbinskiego (reżyser trzech pierwszych części Piratów z Karaibów), Baw się dobrze i przeżyj (3 294 widzów).

Niewielkie spadki zaliczyły dwa tytuły, które przez dwa tygodnie były najchętniej oglądanymi tytułami w polskich kinach. Hopniętych zobaczyło tym razem jeszcze ponad 77 tys. widzów (-19%), a po trzecim weekendzie wyświetlania na koncie tego filmu znajdowało się już blisko 450 tys. sprzedanych biletów. Tymczasem widownia Za dużego na bajki 3 zmalała o zaledwie 3% do poziomu 70 820. W niedzielę został zatem przekroczony pułap 400 tys. Polska produkcja familijna zmniejszyła nieco dystans do animacji Pixara (z 48 tys. po drugim weekendzie wyświetlania do 41 tys. po trzecim weekendzie). Może to wskazywać na nieco większe zainteresowanie nim w środku tygodnia (grupy szkolne).

W miniony weekend większość filmów odnotowała niewielki lub umiarkowany spadek. Może to wynikać z lekkiego załamania pogody. Widownia Króla dopalaczy zmalała o 35% do poziomu nieco ponad 40 tys. W ciągu pierwszych dziesięciu dni wyświetlania tytuł ten zobaczyło 128 694 widzów. Nie jest to jednak zachwycający rezultat. Pośród polskich filmów w tym roku jest to póki co piąty najlepszy wynik. Numerem jeden jest przez cały czas Piep*zyć Mickiewicza 3, który w szósty weekend zgromadził jeszcze nieco ponad 16 tys. widzów (-19%), a od premiery już ponad 800 tys. To nie tylko najbardziej popularna rodzima produkcja w tym roku, ale także największy hit pośród wszystkich filmów, które na ekranach pojawiły się od stycznia.

Tymczasem Krzyk 7 przekroczył właśnie pułap 200 tys. widzów. To czwarty film z tej serii, któremu udało się tego dokonać. W czwarty weekend do kin wybrało się nieco ponad 12,5 tys. osób, a od premiery 202 281. Ostatecznie widownia zbliży się do poziomu tej, którą trzy lata temu zgromadziła poprzednia część: 228 511 widzów.

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport

Idź do oryginalnego materiału