„Pralnia” to kameralna, gorzka, ale i poruszająca opowieść o zwykłym człowieku, którego życie zdaje się toczyć w rytmie monotonii i niespełnionych oczekiwań. To jeden z tych komiksów, które nie potrzebują widowiskowych scen czy superbohaterskich wyczynów, by poruszyć czytelnika – wystarczy codzienność, słabo oświetlona uliczna latarnia i bohater, który mógłby stać się odbiciem każdego z nas.
François to bohater z krwi i kości. Pracuje jako kierowca w pralni, od lat bez awansu i bez perspektyw. Jego dni mijają podobnie: praca, lotto, zimne piwo. Jest samotny, zagubiony, uwięziony w rutynie, a jedyne, co trzyma go przy nadziei, to wizyty w kiosku u Maryvonne. To nie wielka miłość, raczej cichy promień światła – prosty gest, który nadaje sens tygodniom.
Francuski klimat opowieści wylewa się z każdej strony – melancholijne miasto, wszechobecny deszcz, poczucie ciężaru życia i nieustannego oczekiwania na to „coś”, co odmieni codzienność. Twórcy komiksu świetnie budują atmosferę stagnacji, która z czasem zaczyna przygniatać także czytelnika. To celowy zabieg – odczuwamy, jak wygląda życie François, zanim historia ruszy w bardziej dramatycznym kierunku.
Najbardziej interesujący w „Pralni” jest sposób, w jaki banalność przeplata się tu z dramatem. François od siedemnastu lat obstawia te same liczby – jakby każda kumulacja była furtką do nowego życia. W kiosku snuje marzenia o bogactwie, dobrobycie i lepszej przyszłości dla Maryvonne oraz jej córki. Te obietnice to w gruncie rzeczy deklaracje składane samemu sobie – „jeszcze może być lepiej”.
I wtedy pojawia się okazja. Nie cud, nie spełnienie marzenia, ale sytuacja, która stawia François przed wyborem. Czy człowiek, którego rutyna nauczyła pokory, potrafi oprzeć się pokusie szybkiej zmiany losu? A jeżeli nie – jakie konsekwencje będą się za tym kryły?
Komiks zadaje pytanie o moralność i granice, jakie każdy z nas nosi w sobie. Czy nieszczęśliwy człowiek staje się bardziej podatny na błędy? Czy przypadek może odmienić życie, czy tylko je skomplikować?
„Pralnia” nie spieszy się – kadry są spokojne, pełne detali, często zatrzymane na codziennych czynnościach. To historia, którą smakujemy powoli, obserwując jak zwyczajność przeradza się w dramat człowieka stojącego na rozdrożu. To melancholijna opowieść dla tych, którzy lubią komiksy skupione na psychologii postaci, życiowych rozterkach i smutnym uroku prozy życia.
„Pralnia” to komiks o niespełnionych marzeniach, o czekaniu na lepsze jutro i gorzkiej świadomości, iż życie najczęściej nie zmienia się samo. To poruszająca historia o zwykłym człowieku zagubionym w codzienności, który nagle dostaje szansę – być może ostatnią – by odmienić swój los. Melancholijny klimat, subtelna narracja i realistyczny portret bohatera sprawiają, iż to lektura długo rezonująca w głowie.
- Data wydania: 10 gru 2025
- Seria/Cykl: PRALNIA
- Oprawa: twarda
- Scenarzysta: Joris Mertens
- Ilustrator: Joris Mertens
- Tłumacz: Ernest Kacperski
Dziękujemy wydawnictwu Story House Egmont za udostepnienie egzemplarza do recenzji.
