REKLAMA
Zobacz wideo
Dlaczego Oscary tracą na popularności? Mariusz Kozak: Biedni ludzie nie chcą oglądać bogatych ludzi
Jim Carrey uhonorowany we Francji. Wzruszył się, odbierając wyróżnienieJednym z kluczowych momentów wieczoru było przyznanie aktorowi Honorowego Cezara. Jim Carrey został doceniony za całokształt kariery oraz znaczący wpływ na światową kinematografię. Jego pojawienie się na scenie spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem zgromadzonej publiczności. Aktor przybył na wydarzenie w eleganckim garniturze oraz zaprezentował się w nowej fryzurze - nieco dłuższych włosach. Na zdjęciach mogliśmy zobaczyć, iż nie ukrył uśmiechu i wzruszenia, odbierając nagrodę.Widzowie na całym świecie znają Carreya z ról w takich filmach jak "Grinch: świąt nie będzie", "Maska" oraz "Głupi i głupszy". To właśnie te produkcje przyniosły mu ogromną popularność i ugruntowały jego pozycję jako jednego z najbardziej charakterystycznych aktorów komediowych swojego pokolenia, na co m.in. zwróciła uwagę Akademia Sztuki i Techniki Filmowej. Fani twierdzili, iż Jim Carrey majstrował przy twarzy. Głos zabrał specjalistaPrzypomnijmy, iż ostatni raz Carrey pojawił się publicznie podczas ceremonii w Rock and Roll Hall of Fame w połowie listopada 2025 roku. To właśnie wtedy jego fani zwrócili uwagę, iż aktor miał nie do końca przypominać samego siebie. Internauci dyskutowali na temat możliwych operacji plastycznych, którym Carrey miałby się poddać. Magazyn "Daily Mail" postanowił wówczas skonsultować się ze specjalistą - dr. Seanem McNallym, by ten ocenił twarz gwiazdora. Chirurg plastyczny nie miał wątpliwości, iż Carrey faktycznie skorzystał z usług upiększających. "Na wcześniejszych zdjęciach widać, iż miał więcej nadmiaru skóry na górnych powiekach. Można to skorygować dzięki plastyki powiek lub liftingu brwi. W jego przypadku sądzę, iż przeszedł plastykę powiek, ponieważ pozycja jego brwi nie zmieniła się znacząco" - skomentował ekspert. Na tym jednak nie poprzestał. Więcej przeczytacie w artykule: "Jim Carrey majstrował przy twarzy? Fani nie mogą go poznać. Ekspert nie ma wątpliwości".














