Co zwraca na siebie uwagę już od pierwszych rozdziałów, to klimat powieści. Meyer tworzy atmosferę pełną skrzypiących schodów, przygasających świec, tajemniczych szeptów i groteskowych stworzeń czających się w cieniu. Ja ze swoim zamiłowaniem do klimatów gotyckich od razu poczułam się jak w domu, i to dosłownie, akcja toczy się bowiem w nawiedzonej posiadłości. Pozytywnemu odbiorowi lektury sprzyja także styl autorki.






