22 stycznia Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła listę nominowanych do Oscarów 2026. Gala, która odbędzie się 15 marca w Dolby Theatre w Hollywood, ponownie będzie miała polskie akcenty – tym razem za sprawą twórców pracujących przy międzynarodowych produkcjach.
Dwie szanse
Wśród nominowanych znalazły się dwa polskie nazwiska. Małgorzata Turzańska otrzymała nominację w kategorii najlepsze kostiumy, zaprojektowane do filmu „Hamnet”. Z kolei pochodzący z Poznania malarz i twórca animacji Maciej Szczerbowski ma szansę na Oscara za krótkometrażowy film „The Girl Who Cried Pearls”, którego jest współautorem. Choć nie są to nominacje w głównych kategoriach filmowych, to potwierdzają silną pozycję polskich twórców w międzynarodowych zespołach realizujących wysokobudżetowe i artystycznie doceniane produkcje.
Małgorzata Turzańska. Fot. Getty ImagesMałgorzata Turzańska urodziła się w Krakowie, a od ponad dwóch dekad na stałe związana jest ze Stanami Zjednoczonymi. Ukończyła Akademię Sztuk Scenicznych w Pradze oraz Tisch School of the Arts przy New York University. Swoją karierę zaczynała jako asystentka Agnieszki Holland na planie „Janosik. Prawdziwa historia”. Z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kostiumografek w Hollywood, współtworząc m.in. serial „Stranger Things”, a także takie filmy jak m.in. filmy „Plan Maggie” czy „Zielony Rycerz”.
Maciej Szczerbowski. Fot. Getty ImagesMaciej Szczerbowski w wieku 10 lat wyjechał z Polski do Kanady. Tam zbudował swoją artystyczną tożsamość jako reżyser, rysownik i animator. Od 1997 r. wraz z Chrisem Lavisem tworzy firmę Clyde Henry Productions, znaną z manualnie animowanych filmów lalkowych. Tegoroczna nominacja nie jest dla Szczerbowskiego pierwszym oscarowym wyróżnieniem. W 2008 r. znalazł się on wśród nominowanych za animację „Madame Tutli-Putli”, która przyniosła mu międzynarodowe uznanie.
Nominacje, których zabrakło
Choć Oscary 2026 zostaną przyznane aż w 23 kategoriach, to nie wszystkie polskie nadzieje dotrwały do finału. Kandydat w kategorii najlepszy film międzynarodowy – „Franz Kafka” w reżyserii Agnieszki Holland – odpadł na etapie shortlisty.
Bez nominacji pozostały również krótkometrażowe produkcje „Autokar” Sylwii Szkiłądź oraz „Taty nie ma” Jana Saczki. O statuetkę w kategorii najlepsze zdjęcia mógł powalczyć także Łukasz Żal, operator „Hamneta”, ale i tym razem Akademia postawiła na innych twórców.
AD















