"Jako widzowie jesteśmy wprawdzie tylko postronnymi obserwatorami, a nie uczestnikami wydarzeń, ale czujemy się, o ile film nakręcono wystarczająco kompetentnie, jak gdyby to nas samych rzucono w środek oglądanej historii — przeżywamy ją w sposób zapośredniczony. […] Na tym polega magia kina. Obsada filmu i jego scenariusz przenoszą nas do fikcyjnego świata, a my pozwalamy sobie na »zawieszenie niewiary«, będące, według angielskiego poety Samuela Taylora Coleridge’a, fundamentem wszelkiej poezji. Dajemy się ponieść opowieści, utożsamiamy z jej bohaterami i bohaterkami. Zanurzywszy się całkowicie w filmie, zapominamy o otoczeniu, tracimy rachubę czasu" — pisze kognitywista Don Norman w popularnej książce o dizajnie emocjonalnym, która właśnie wraca na księgarniane półki.