Olga Tokarczuk Forever! / KlaudiaRogowicz

publixo.com 9 godzin temu

Olga Tokarczuk Forever!

Siadam na ziemi, biorę bucha i czytam powieść ze ściany, o kibicach, którzy żarli się z innymi kibicami i nie lubili ani Żydów ani Arabów.
-Pewnie wcinają hummus, aż im się uszy trzęsą! – Mówi Jano, bierze zapalniczkę, pali.
Tytoń miesza się z zielenią Karakorum, dzieją się niezgłębione historie. Opowieści o magicznych istotach, tripach na K2 bez lin ale za to z zapartym tchem.
-Nobla dostała Tokarczuk! – Mówię, krztusząc się oddechem Hindukuszu.
-Wiem, czytają, a nie wiedzą o czym, a potem się burzą. Ludzie nie lubią zgadywać, co autor miał na myśli. – Jano prawi dobrze, czochra dredy, już nie pali.
Patrzymy sobie w oczy, czytamy nienapisane powieści Olgi Tokarczuk i felietony. Jesteśmy obywatelami falochronu, chronimy się przed opiniami, nie są nam potrzebne, w przeciwieństwie do powieści.
Mamy przed sobą księgi Jakubowe, utkwieni w prawieku i innych czasach, po buchach snujemy opowiadania bizarne. Na ścianach, jak duchy, piszemy E.E- Elevated Evaporation. Mamy takie życie, raz dom dzienny, raz dom nocny.
Wieje wiatr historii, idziemy w stronę mieszkania, by schować się w książkach i udawać mole królowej.

KONIEC
Idź do oryginalnego materiału