Nowy hit HBO i DCU napisał od nowa historię tej kultowej postaci. Wyjaśniamy, co dokładnie zmienili

serialowa.pl 1 godzina temu

Za nami 3. odcinek „Latarni”, który przybliżył genezę Johna Stewarta, mocno zmieniając historię bohatera znaną z komiksów. Oto w jaki sposób dokonano modyfikacji jego drogi do Korpusu Zielonych Latarni. Uwaga na spoilery.

3. odcinek serialu „Latarnie” został w całości skupiony wokół genezy Johna Stewarta (Aaron Pierre). Twórcy nowego projektu spod szyldu DCU dokonali radykalnej zmiany w historii kultowego bohatera, odchodząc od klasycznych założeń znanych z komiksów. Wersja telewizyjna zastępuje przypadkowy wybór kosmicznego pierścienia mrocznym, psychologicznym i z góry zaplanowanym procesem. O co dokładnie tutaj chodzi?

Latarnie odcinek 3 – geneza Johna Stewarta i zmiany

Historia Johna zaczyna się od swego rodzaju traumy pokoleniowej. Okazuje się, iż przed Halem Jordanem (Kyle Chandler) Strażnicy chcieli wybrać na Zieloną Latarnię ojca Johna – Johna Stewarta Seniora (J. Alphonse Nicholson). Widzimy, jak bohater zostaje umieszczony w zielonej bańce energii i poddany testowi pierścienia. Gdy padło najważniejsze pytanie: „Czy się boisz?”, ten odpowiedział szczerze: „Tak”, co natychmiast go zdyskwalifikowało.

Ponieważ nikt – włącznie z jego żoną, Bernadette (Jasmine Cephas Jones) – nie wierzył w jego opowieści o kosmitach, ojciec Johna zaczął popadać w obłęd, stając się oschłym i agresywnym człowiekiem. Przełomem w życiu rodziny była wizyta Strażniczki (granej przez Laurę Linney), która uświadomiła matce Johna, dlaczego jej mąż oszalał. Kobiety zawarły pakt – zdatność do władania pierścieniem uznano za cechę dziedziczną, dlatego postanowiono od kołyski ukształtować małego Johna na idealnego, wyzutego ze strachu żołnierza. Co jest zupełnie nowym origin story postaci.

„Latarnie” (Fot. HBO)

W licznych wersjach, które znają fani komiksów DC, John Stewart zostaje Zieloną Latarnią dzięki swojej niezłomności i unikalnemu umysłowi, nie będąc dosłownie zaprogramowanym do tej roli przez traumatyzujące metody rodziców. W odcinku 3 obserwujemy kontrowersyjne, lekko mówiąc, metody wychowania chłopaka – na czele ze strzelaniem do jabłka umieszczonego na głowie. Poprzez ten wątek twórcy serialu stawiają ważne pytanie – jak można oczekiwać absolutnego braku strachu od czarnoskórego człowieka w Ameryce?

W wywiadach po emisji 3. odcinka scenarzystka Vanessa Baden Kelly (za serwisem TheWrap) argumentuje potrzebę ukazania społeczno-rasowego kontekstu strachu. W komiksach DC pierścień szukał kogoś „całkowicie bez lęku”, co idealnie pasowało do Hala Jordana, białego pilota testowego o niezachwianej pewności siebie. Tymczasem żyjący w latach 80. John Stewart Sr. nawiązuje do aktywistycznego i świadomego społecznie podejścia twórców komiksowych z lat 70.

„Latarnie” (Fot. HBO)

Twórcy „Latarni” (przypomnijmy, iż są nimi Damon Lindelof, Tom King i Chris Mundy) wzięli polityczno-społeczny rdzeń z lat 70. i przetłumaczyli go na język współczesnego realizmu psychologicznego. Wspomniana wcześniej scenarzystka przyznaje, iż ich wspólnym celem było uszanowanie odwagi, z jakiej Stewart słynął w dekadzie, w której wprowadzono go do komiksów. Dennis O’Neil i Neal Adams – którzy powołali go do życia – tworzyli bowiem komiksy o tematyce społecznie zaangażowanej, otwarcie komentujące rasizm, wojnę w Wietnamie czy podziały klasowe.

Serialowa miała okazję obejrzeć już większość nowego serialu HBO. Naszą bezspoilerową opinię znajdziecie tutaj: Latarnie – recenzja serialu. jeżeli ominęły was wieści o oglądalności nowego projektu spod szyldu DCU, to spieszymy z wyjaśnieniami, iż „Latarnie” są już wielkim hitem HBO Max. jeżeli z kolei chcecie być na bieżąco z tytułem, sprawdźcie pełny harmonogram emisji: Latarnie – kiedy kolejne odcinki?

Latarnie – nowe odcinki w poniedziałki na HBO i HBO Max

Idź do oryginalnego materiału