Niezręcznie – wychowywać dzieci z różnych związków

newsempire24.com 7 godzin temu

Mam sąsiadów, to starsze małżeństwo, a ich córka z trzema córkami mieszka razem z nimi. Ma na imię Bogumiła wszyscy mówią, iż ona jest półsierotą, bo ojca dawno straciła, a do tego ma już troje dzieci i każde z innym ojcem. O Dinie, czyli najstarszej córce Bogumiły, mówiło się, iż jako pierwsza z rodziny wyszła za mąż, gdy tylko skończyła osiemnaście lat. Chłopak był w niej naprawdę zakochany rodzice nie protestowali, wręcz przeciwnie, zgodzili się na małżeństwo. Bo przecież komu nie zależałoby na szczęściu własnego dziecka?

Małżeństwo trwało pięć lat, ale dzieci się nie pojawiły. Ludzie zaczęli szeptać, dlaczego tak jest. Jak to często bywa, winą obarczono kobietę. Mówili, iż zanim skończyła osiemnaście lat, prowadziła się tak źle, iż nie może już mieć dzieci.

Bogumiła nie miała szczęścia do teściowej typowa kobieta ze wsi, cały czas powtarzała synowi, iż nie potrzebuje takiej żony. Przecież najważniejsze zadanie kobiety to rodzić dzieci. Syn posłuchał matki i zostawił Bogumiłę. Przyszedł czas na rozwód, ale Bogumiła nie zmieniła nazwiska, bo stwierdziła, iż nie będzie się użerać z formalnościami.

Później poznała innego mężczyznę i błyskawicznie zaszła w ciążę. Okazało się, iż to nie w niej był problem, ale w pierwszym mężu. Ale to nie miało już znaczenia. Kiedy urodziła dziecko, ojciec go nie chciał, uciekł natychmiast. Co miała zrobić? Dziecko zarejestrowała na nazwisko pierwszego męża.

Mama Bogumiły nie miała pretensji o wnuka bardzo pragnęła wnucząt. Upłynęło trochę czasu, znów Bogumiła wyznała rodzicom, iż spodziewa się kolejnego dziecka. Tym razem przynajmniej zdążyła wyjść za mąż drugi raz. Nowy mąż nie planował dziecka tak szybko. Wyszło, jak wyszło. Dziewczynka urodziła się jednak z problemami zdrowotnymi, co przestraszyło ojca zniknął bez słowa i nigdy choćby nie złożył papierów o rozwód.

Jakiś czas później Bogumiła spotkała jeszcze jednego mężczyznę zdecydowała się na trzecie dziecko, mimo iż rodzice byli już zdecydowanie przeciwni. Jak nakarmić tyle dzieci? Ale Bogumiła się uparła urodziła i tym razem. Ojciec oczywiście znów zniknął, ledwie pojawiło się dziecko. Trzeciej córce dała inne nazwisko, po ojcu.

Dobrze, iż chociaż udało się jej kupić mieszkanie; przy składce rodziców i trochę oszczędności. Po zawsze obecnych kłótniach z rodzicami Bogumiła zrozumiała, iż musi gdzieś znaleźć pieniądze na utrzymanie tych trzech dziewczynek. Pomyślała o alimentach. Ale żaden z ojców nie chciał uznać dziecka ani płacić. Jeden uciekł, drugi groził.

Tyle o Bogumile. Dzieci ma, ale co z tego? Znowu wydaje się, jakby znalazła się w sytuacji bez wyjścia.

Idź do oryginalnego materiału