Po raz siódmy, choć z pewnością nie ostatni, wracamy do Baśniowa, by ponownie oglądać, jak słodziutko-kolorowa kraina jest rozszarpywana, masakrowana, spływa juchą i nurza się w wywleczonych na wierzch wnętrznościach swoich baśniowych mieszkańców.
Po raz siódmy, choć z pewnością nie ostatni, wracamy do Baśniowa, by ponownie oglądać, jak słodziutko-kolorowa kraina jest rozszarpywana, masakrowana, spływa juchą i nurza się w wywleczonych na wierzch wnętrznościach swoich baśniowych mieszkańców.