Nie mój syn, tylko sąsiadki – Rudzielec z piegami po ojcu, którego już nie ma. Przyszli do mnie, żebym przygarnęła dziecko męża i wychowała je razem z moimi córkami… Czy serce matki powinno być otwarte także dla tej „obcej” krwi? Poruszająca opowieść o zdradzie, rodzinie i sile wybaczenia w polskiej wsi

naszkraj.online 4 godzin temu
Ale to nie mój syn. Tylko mojej sąsiadki, Kaśki. Twój mąż często do niej zachodził, no i przywlókł od niego dzieciaka. Rude włosy, piegi cały ojciec, żadnych badań nie trzeba. A czego wy ode mnie chcecie? Męża już nie mam, nie wiem nawet, z kim się gdzieś tam zadawał A Kaśka ona też odeszła z […]
Idź do oryginalnego materiału