W tym roku Netflix może przejąć Warner Bros. (pod warunkiem, iż Paramount odpuści lub też przegra wszystkie kolejne próby wrogiego przechwycenia studia). Jedną z niewiadomych jest los filmów WB realizowanych z myślą o kinach.
Przypomnijmy, iż Ted Sarandos (szef Netfliksa) wielokrotnie publiczne nazywał dystrybucję kinową "przestarzałym modelem biznesowym". Kiedy jednak okazało się, iż Netflix może wygrać walkę o Warner Bros. zaczął mówić na temat kin bardziej polubownie. Twierdził, iż nie ma nic przeciwko samej dystrybucji kinowej. Jako dowód podawał to, iż w 2025 roku Netflix wprowadził do kin ponad 30 filmów. Sarandos ma problem z długim kinowej dystrybucji, który jego zdaniem jest archaiczny i nie odzwierciedla zachowań konsumentów.
Problem z tym twierdzeniem jest jednak taki, że o ile Netflix rzeczywiście wprowadza część swoich produkcji do kin, to niemal zawsze jest to bardzo ograniczona dystrybucja zarówno jeżeli chodzi o liczbę kin jak i okres. Co więcej, odbywa się ona bez zachowania jakiejkolwiek transparentności - Netflix nie podaje wyników box office'owych swoich filmów. W nielicznych przypadkach, kiedy do opinii publicznej docierają informacje o wpływach filmów Netfliksa, jest to zawsze szacunek na podstawie danych z samych kin.
Portal Deadline teraz donosi, iż polityka Netfliksa w stosunku do dystrybucji kinowej filmów Warner Bros. będzie tylko nieco lepsza od tej, jaka funkcjonuje w koncernie obecnie. Otóż zdaniem portalu filmy będą miały w pierwszej kolejności dystrybucję kinową, ale okno dystrybucyjne będzie trwało zaledwie 17 dni.
Netflix nie będzie pierwszym wielkim hollywoodzkim graczem, który ma ustawiony tak radykalny okres kinowej dystrybucji. Identyczny model ma Universal Pictures. Jednak to studio w przypadku hitów kinowych często przedłuża okno dystrybucji kinowej do 30 dni. Tak było w ubiegłym roku m.in. z filmem "Jurassic World: Odrodzenie". Właściciele kin chcieliby mieć filmy na wyłączność przez 45 dni. Ale takiego okna Warner Bros. nie respektuje choćby teraz. Największy kasowy hit studia "Minecraft: Film" trafił na płatny streaming zaledwie trzydzieści parę dni po kinowej premierze.
Netflix jak Universal Pictures. To zła wiadomość dla kin
Przypomnijmy, iż Ted Sarandos (szef Netfliksa) wielokrotnie publiczne nazywał dystrybucję kinową "przestarzałym modelem biznesowym". Kiedy jednak okazało się, iż Netflix może wygrać walkę o Warner Bros. zaczął mówić na temat kin bardziej polubownie. Twierdził, iż nie ma nic przeciwko samej dystrybucji kinowej. Jako dowód podawał to, iż w 2025 roku Netflix wprowadził do kin ponad 30 filmów. Sarandos ma problem z długim kinowej dystrybucji, który jego zdaniem jest archaiczny i nie odzwierciedla zachowań konsumentów.
Problem z tym twierdzeniem jest jednak taki, że o ile Netflix rzeczywiście wprowadza część swoich produkcji do kin, to niemal zawsze jest to bardzo ograniczona dystrybucja zarówno jeżeli chodzi o liczbę kin jak i okres. Co więcej, odbywa się ona bez zachowania jakiejkolwiek transparentności - Netflix nie podaje wyników box office'owych swoich filmów. W nielicznych przypadkach, kiedy do opinii publicznej docierają informacje o wpływach filmów Netfliksa, jest to zawsze szacunek na podstawie danych z samych kin.
Portal Deadline teraz donosi, iż polityka Netfliksa w stosunku do dystrybucji kinowej filmów Warner Bros. będzie tylko nieco lepsza od tej, jaka funkcjonuje w koncernie obecnie. Otóż zdaniem portalu filmy będą miały w pierwszej kolejności dystrybucję kinową, ale okno dystrybucyjne będzie trwało zaledwie 17 dni.
Netflix nie będzie pierwszym wielkim hollywoodzkim graczem, który ma ustawiony tak radykalny okres kinowej dystrybucji. Identyczny model ma Universal Pictures. Jednak to studio w przypadku hitów kinowych często przedłuża okno dystrybucji kinowej do 30 dni. Tak było w ubiegłym roku m.in. z filmem "Jurassic World: Odrodzenie". Właściciele kin chcieliby mieć filmy na wyłączność przez 45 dni. Ale takiego okna Warner Bros. nie respektuje choćby teraz. Największy kasowy hit studia "Minecraft: Film" trafił na płatny streaming zaledwie trzydzieści parę dni po kinowej premierze.
Zwiastun filmu "K-popowe łowczynie demonów". Film ten Netflix pokazywał w kinach


















