Kontynuacja serii o Corto Maltese ma więcej szczęścia do autorów niż, dajmy na to, taki „Asteriks”. Szczególnie dotyczy to scenarzystów. Owszem, Rene Goscinny zawiesił poprzeczkę na nieosiągalnym praktycznie poziomie, z drugiej strony Juan Diaz Canales, aktualny scenarzysta cyklu o Maltańczyku (w tym omawianego tu albumu „Nocny Berlin”), dobrze wczuł się w nastrój tego, co stworzył Hugo Pratt.