Przygotowana z okazji 60. rocznicy stworzenia postaci Spider-Mana seria prowadzona przez Zeba Wellsa nie zachwyca, chociaż jej początek miał prawo się podobać. Poprzedni tom nie zwiastował niczego dobrego i chociaż w Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2 twórcy starają się nieco podnieść poprzeczkę, to do ideału wciąż sporo brakuje. Sprawdzam, czy znów mamy do czynienia z nieznośnym fillerem, czy może na łamach tego albumu wreszcie wydarzy się cos ciekawego.
Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. W opublikowanych tu trzech zeszytach głównej serii niby dzieje się sporo: Spider-Man i Mary Jane zostali przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości, skąd dzięki poświęceniu dziewczyny wrócił tylko Peter. Nasz bohater zrobi oczywiście wszystko, żeby wyciągnąć ukochaną z tarapatów, ale jest pewien problem: w jej świecie czas płynie dużo szybciej. Kiedy Pajęczak z pomocą sojuszników odbije MJ po jednym dniu, u niej upłyną… cztery lata. Oczywiście daje to scenarzystom powód do rozpisania kolejnych emocjonalnych i dramatycznych scen dla Parkera, ale już sama konfrontacja ze złolem rozwiązana jest pobieżnie i pośpiesznie.

Strona komiksu Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2
Na tym nie koniec emocji, bo na łamach Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2 dojdzie do kolejnego istotnego wydarzenia, w wyniku którego pożegnamy się z jedną z postaci – może nie pierwszoligowych, ale na tyle popularnych, by swojego czasu występować choćby w komiksach z własnej serii. Nie chcę oczywiście robić tu żadnych spoilerów, podstawami świata Marvela raczej to wydarzenie nie wstrząśnie, ale bywa wzruszająco, szczególnie, iż kolejne opowieści są pisane in memoriam i pozwalają złapać chwilę smutnego oddechu od akcji i gwałtownych wydarzeń.
Kiedyś byłem orędownikiem twórczości etatowego rysownika Johna Romity Juniora, ale im jest starszy, im więcej dzieł ma w swoim dorobku, tym sprawia większe wrażenie, iż mu się po prostu nie chce. Doskonale wie, co wychodzi mu najlepiej i stara się tego trzymać. Problem pojawia się, kiedy nie bardzo ma jak rysować sceny akcji, a musi poradzić sobie w momentach bardziej kameralnych. Moim zdaniem JRJr ma na przykład problemy z rysowaniem dzieci, a i z anatomią jest czasem na bakier. Niestety coraz mniej ekscytuje mnie jego nazwisko na okładce.

Strona komiksu Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2
Pozostali twórcy, którzy pojawiają się w tym tomie, to również głośne nazwiska, chociaż ich gościnne występy są… no właśnie, gościnne. Godne dodatkowych historii i Annuali. Mimo tego artystów takich jak G. Willow Wilson, Taheshi Miyazawa, Mark Waid czy Humberto Ramos zawsze warto poczytać i zobaczyć, choćby jak ich wkład w Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2 to tylko kilka kartek.
Nieco gorzej prezentuje się pierwszy Annual z 2023 roku. Jak wiemy, na łamach zeszytów rocznikowych najczęściej twórcy popuszczają wodze fantazji i serwują opowieści, które trudno byłoby przypiąć do głównej historii. Ale choćby mnie skonsternował pojedynek z oszalałą ciocią Anną (tą od Mary Jane), czy skierowane do młodszych odbiorców, nieco „zabawkarskie” podejście do epilogu opowieści o Chasmie i Hallow’s Eve – choćby jeżeli w gruncie rzeczy podobały mi się rysunki Juliana Shawa, czy może raczej kolory nałożone przez Andrew Dalhouse’a. To wszystko jednak niepotrzebne i łatwe do zapomnienia fillery rozwadniające główną opowieść.

Strona komiksu Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2
Amazing Spider-Man tom 6 – Martwy język część 2 to trochę lepszy komiks niż poprzednia część, ale wciąż brak mi w tej serii spójności, wizji i esencji Człowieka-Pająka. Jest dużo zabawy konwencją, ale całość sprawia wrażenie dodatku niż dania głównego, a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Postać taka jak Spider-Man potrzebuje oddanej kreatywnej ekipy, która poświęci jej całą uwagę i serce. Tymczasem Marvel niepotrzebnie stawia na fragmentaryczność, eventy i cross-overy, a także krótkie epizodyczne opowiastki. Po co?

Tytuł oryginalny: Amazing Spider-Man by Wells and Romita Jr vol. 6: Dead Language part q
Scenariusz: Zeb Wells, G. Willow Wilson, Mark Waid, Saladin Ahmed, Celeste Bronfman, Erica Schultz, Rainbow Rowell
Rysunki: John Romita Jr., Taheshi Miyazawa, Humberto Ramos, Victor Olazaba, Andrea Di Vito, Kaare Andrews, David Lopez, Julian Shaw, Alvaro Lopez
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 176
Ocena: 65/100







