Pożegnaliśmy już 2025 rok, który przyniósł nam wiele muzycznych doznań. Nadchodzące miesiące zapowiadają się równie interesująco – artyści już teraz przygotowują nas na premiery swoich nadchodzących krążków. Sprawdźcie naszą aktualizowaną listę najlepszych albumów 2026 roku, aby być na bieżąco z wydawnictwami wartymi uwagi!
Spodobało Ci się zestawienie Najlepsze albumy 2026 roku?
Zobacz również:
Najlepsze seriale 2026 roku
Najlepsze książki 2026 roku
STYCZEŃ
Searows
Death in the Business of Whaling
Searows jest artystą, który nigdy nie zawodzi w momentach, gdy potrzebujemy muzyki na gorsze dni. Death in the Business of Whaling jest kolejnym dodatkiem do listy albumów, które mogą nam towarzyszyć w takich przypadkach. Przekazuje on nam intymne przemyślenia Aleca Duckarta owite melancholijnym brzmieniem instrumentów. Potęgują one emocje, i przez uszy trafiają prosto do serca słuchaczy.
Nasza ocena: 7/10
Louis Tomlinson
How Did I Get Here?
How Did I Get Here? to bardzo spójny album, który ociera się wręcz o granicę z monotonią. Przyjemnie się go słucha i wzbudza on pozytywne uczucia, ale nie jest trudno przegapić przejścia między piosenkami. Znajdują się na nim wyróżniające się momenty, gdzie wybija się charakterystyczny akcent Louisa, czy mocniejsze, niemal orkiestralne nabudowanie refrenu.
Nasza ocena: 7/10
LUTY
Gorillaz
The Mountain
The Mountain ma premierę w szczególnie istotnym momencie dla kultur mniejszościowych w Stanach Zjednoczonych. W czasie, gdy migranci przybywający w poszukiwaniu lepszego życia, są brutalnie porywani i deportowani, Gorillaz celebrują ich obecność oraz miejsca, z których pochodzą. Mimo kilku potknięć w kompozycji, album niesie ważne przesłanie, które przedstawili z szacunkiem do kultury Indii – nie używając tradycji kraju jako egzotycznego tła.
Nasza ocena: 8/10
MARZEC
Harry Styles
Kiss All The Time. Disco, Occasionally.
Trochę obawiałam się Kiss All The Time. Disco, Occasionally. Szczególnie po pierwszym singlu, który nie był w stanie zobrazować mi wizji na ten album. Czwarta płyta Stylesa okazała się być jednak perełką, która wyróżnia się spośród jego dyskografii w najlepszy możliwy sposób. Jest to album zrobiony z pomysłem, nagrany z dbałością o szczegóły i trzymający poziom przez całą długość jego trwania.
Nasza ocena: 8/10
Raye
This Music May Contain Hope
This Music May Contain Hope. to płyta, która udowadnia, iż muzyka wciąż może zaskakiwać. Schemat albumu muzycznego wydaje się być prosty i znany na wylot: kilkanaście utworów o względnie podobnym charakterze, zamkniętych w jeden tytuł. Raye zrobiła jednak coś więcej. Drugi album wokalistki łączy w sobie piękno muzyki z podniosłością teatru i intymnością kina. Artystka nie tylko śpiewa – jest również narratorem opowieści, która jest tak silnie angażująca, iż ponad godzina odsłuchu ani przez chwilę nie wydaje się być zbyt długa. To album idealnie skrojony. Pełno w nim splendoru, którym słuchacz pragnie się zachłysnąć.
Nasza ocena: 9,5/10
Tak prezentuje się zestawienie Najlepsze albumy 2026 roku! Która z pozycji najbardziej przypadła wam do gustu?
Fot. główna: kolaż okładek albumów










