Na nogach. Opowieściu o chodzeniu – recenzja książki. Spacerowe dygresje

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Czasem mam wrażenie, iż najbardziej lubię takie książki o niczym. Są takie pozycje, które trudno opisać w odpowiedzi na pytanie: a o czym to? Na nogach. Opowieści o chodzeniu to właśnie taka książka – bo w zasadzie co można powiedzieć o chodzeniu? No cóż, całkiem sporo.

Na nogach opowiada o chodzeniu jako centralnej aktywności naszego życia. Agata Romaniuk wychodzi z założenia, iż prawie wszyscy chodzimy i chociaż w siedzącym trybie życia robimy tego mniej, piesze poruszanie się jest elementem naszej codzienności. Dlatego też autorka analizuje chodzenie pod bardzo wieloma kątami: od zwykłych spacerów, przez włóczenie się po mieście czy po górach, a choćby historyczne pielgrzymki.

Mówi o swoim doświadczeniu, o ciekawych autorach, poetach i wędrowcach, a choćby o postaciach historycznych. Chodzenie staje się pretekstem do analiz postaci takich jak Virginia Woolf, Miron Białoszewski, Bolesław Prus czy Fryderyk Nietzsche. Opowieści o chodzeniu są po prostu tematycznie bardzo pojemne.

Książka zamiast na rozdziały jest podzielona na kroki, ale nie tworzą one spójnej narracji. Każdy „krok” to osobny wątek, który oscyluje wokół pieszego poruszania się, ale zarzuca sieć bardzo szeroko. Poczytamy i o aktywizmie, i o architekturze miejskiej, i o pielgrzymich szlakach. Z perspektywy skończonej lektury patrzę na tę książkę jak na zbiór opowiadań.

I przyznam, iż rozdział o pielgrzymkach mnie znudził, nie pałam też miłością do Walden Henry’ego Davida Thoreau, ale reszta – smakowita opowieść! Na nogach ma bardzo spokojne tempo i własny rytm, który sprawia, iż opowieści o spacerach rozwijają się powoli, ale naprawdę ciekawie. Widać ogromny research autorki i jej obeznanie w literaturze. Jakże miło było mi odnaleźć nawiązania do cenionego przede mnie Pawła Sołtysa czy do Atlasu dziur i szczelin, który czeka na mojej liście do przeczytania. Nie ma nic lepszego niż książka, która zapewnia czytelnikowi kolejne fascynujące tytuły.

Takie poszatkowanie tematów, na jakie decyduje się autorka, to trudna sztuka. Oczywiście jest w nich jeden wspólny motyw, ale czyni to rozdziały bardzo nierównymi. Na przykład, chętnie przeczytałabym dużo bardziej rozbudowany rozdział o architekturze miejskiej. Z drugiej jednak strony – od tego mam chociażby Wannę z kolumnadą czy inne książki, a co mamy o chodzeniu? Raczej mniej znane tytuły.

Agata Romaniuk świetnie uchwyca coś, co można chyba nazwać psychologicznym aspektem chodzenia. Niezależnie od tego, który tematyczny rozdział czytamy, wybrzmiewa w nim, iż piesze wędrówki w ciszy, z samymi sobą, są nam po prostu potrzebne. Są przywoływane historie ludzi, którzy „wietrzyli głowę”, znajdywali wsparcie czy religijne doświadczenie właśnie w chodzeniu. To jedno wiedzieć, iż spacer w naturze jest dobry dla zdrowia, a zupełnie co innego zdać sobie sprawę, iż chodzimy od tysięcy lat i iż to czynność, która dzisiaj wygląda zupełnie inaczej.

Na nogach. Opowieści o chodzeniu to nieoczywista, ale fascynująca lektura. Odpoczęłam, czytając ją, i sprawiła mi dużo przyjemności. Chociaż trudno ją jednoznacznie ocenić, polecam samemu do niej zajrzeć i zwrócić uwagę na tak błahy, a tak centralny aspekt zwykłego dnia. Bo dlaczego nie być bardziej uważnym i wyciszonym? O to właśnie pyta czytelnika autorka, pochylając się nad chodzeniem.


Fot. Wydawnictwo Filia

Autor: Agata Romaniuk

Wydawca: Filia

Data premiery: 23 września 2026 r.


Powyższy tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Filia. Dziękujemy!

Fot. główna: Kolaż z wykorzystaniem oficjalnej okładki/Wydawnictwo Filia.

Idź do oryginalnego materiału