Mural – gdy obraz staje się organiczny

kulturaupodstaw.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: fot. Urząd Gminy Ostrów Wielkopolski


Znacznie rzadziej ich tematem staje się praca organiczna, a więc działalność mniej widowiskowa, oparta na edukacji, gospodarności, odpowiedzialności społecznej i systematycznym budowaniu wspólnoty. Właśnie dlatego mural odsłonięty 21 czerwca 2026 roku w Lewkowie zasługuje na szczególną uwagę.

Na ścianie odremontowanego przystanku pojawiła się podobizna Zofii Lipskiej (1855–1916), jednej z dawnych współwłaścicielek lewkowskiej majętności. Projekt opracował i wykonał Konrad Moszyński, autor wcześniejszej realizacji przedstawiającej Wojciecha Lipskiego na przystanku w Czekanowie. Oba wizerunki tworzą początek większej opowieści o rodzinie, która odegrała istotną rolę w dziejach Lewkowa i ziemi ostrowskiej.

Mural odsłoniła prawnuczka Zofii Lipskiej, Agata Jankowiak z domu Lipska, córka Wojciecha Lipskiego oraz wnuczka Jana i Antoniny Lipskich. Jej obecność nadała uroczystości wymiar szczególny i podkreśliła, iż potomkowie ważnego dla miejsca rodu, cały czas są z nim nie tylko w sentymentalnym kontakcie, ale żywo się interesują jego dniem teraźniejszym.

Zofia Lipska

Wybór Zofii Lipskiej na bohaterkę muralu nie był przypadkowy. Przez długi czas pozostawała ona postacią mniej rozpoznawalną niż męscy przedstawiciele rodu, chociaż jej aktywność społeczna, gospodarcza i edukacyjna w pełni uzasadnia zaliczenie jej do grona wielkopolskich organiczników.

Tworzenie muralu, fot. Muzeum w Lewkowie

Jak podkreślała podczas uroczystości Agata Jankowiak, Zofia Lipska zasługuje na pamięć nie tylko jako gospodyni Lewkowa, ale przede wszystkim jako człowiek zaangażowany w życie innych.

Była matką, żoną i osobą współodpowiedzialną za funkcjonowanie majątku, ale jednocześnie troszczyła się o mieszkańców wsi, pracowników folwarku, dzieci i kobiety poszukujące możliwości zdobycia praktycznego przygotowania do pracy.

Zakładała ochronkę, sklep, a także prowadziła działalność, którą można określić jako formę szkoły gospodarstwa domowego. Kobiety zdobywały tam umiejętności przydatne w życiu zawodowym i rodzinnym. W tym sensie praca Zofii Lipskiej nie miała charakteru wyłącznie dobroczynnego. Była przemyślanym działaniem służącym poprawie warunków życia, podnoszeniu kwalifikacji i zwiększaniu samodzielności osób pozostających w kręgu lewkowskiej majętności.

Jej biografia dobrze pokazuje, iż praca organiczna nie była domeną wyłącznie mężczyzn. Kobiety uczestniczyły w niej na wielu poziomach: organizowały ochronki, prowadziły biblioteki, wspierały edukację, rozwijały opiekę społeczną i uczyły praktycznych umiejętności. Często jednak ich działalność pozostawała poza głównym nurtem narracji historycznej. Mural w Lewkowie przywraca Zofii Lipskiej należne miejsce i zwraca uwagę na kobiecy wymiar organicznikowskiego programu.

W rytmie zwykłego dnia

Nie bez znaczenia jest również miejsce realizacji. Przystanek autobusowy należy do przestrzeni najbardziej codziennych. Nie trzeba kupować biletu do muzeum ani znać godzin jego otwarcia, aby zetknąć się z historią.

Obraz pozostaje obecny w rytmie zwykłego dnia: podczas oczekiwania na autobus, przejazdu przez wieś czy rowerowej wycieczki. Dzięki temu przeszłość przestaje być oddzielona od teraźniejszości. Wchodzi w krajobraz i zaczyna współtworzyć jego znaczenie.

Projekt był możliwy dzięki współpracy Muzeum w Lewkowie z Gminą Ostrów Wielkopolski, która wyremontowała przystanki i wiaty, poprawiając ich stan techniczny oraz estetykę. Muzeum wykorzystało tę przestrzeń do opowiedzenia historii miejsca. Takie współdziałanie pokazuje, iż działania infrastrukturalne i kulturalne nie muszą rozwijać się osobno. Dobrze zaprojektowany obiekt użytkowy może jednocześnie pełnić funkcję edukacyjną.

Kolejny ślad

Mural Zofii Lipskiej jest kolejnym lewkowskim śladem na Szlaku Pracy Organicznej, koordynowanym przez Pałac Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze. Przedsięwzięcie zrealizowano w ramach projektu „Praca organiczna – dziedzictwo Wielkopolan”, dofinansowanego ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego.

W 2025 roku Muzeum w Lewkowie zwróciło uwagę na postać Wojciecha Lipskiego, założyciela pierwszego polskiego gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim. Rok 2026 poświęcono Zofii Lipskiej, która została również patronką kolejnej edycji warsztatów haftu.

Na dwóch przystankach w Czekanowie znajdują się już realizacje związane z Wojciechem Lipskim. W planach są następne murale, między innymi we Franklinowie. Mają się tam pojawić podobizny Zofii i Wojciecha Lipskich oraz przedstawienie portyku pałacu w Lewkowie z napisem:

„Sobie, swoim przyjaciołom, potomności”.

Przygotowywany jest także projekt poświęcony Józefowi Lipskiemu, dyplomacie wywodzącemu się z Lewkowa. W ten sposób powstaje rozproszona w przestrzeni opowieść o rodzinie i jej znaczeniu dla regionu.

Podobny sposób upamiętnienia zastosowano wcześniej w Turwi, gdzie z inicjatywy Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra powstał mural przedstawiający generała Dezyderego Chłapowskiego. Był to jeden z pierwszych przykładów wprowadzenia tematyki organicznikowskiej do współczesnego malarstwa ściennego. Lewkowskie realizacje rozwijają ten kierunek i nadają mu charakter cyklu. Nie chodzi już o pojedynczy portret, ale o budowanie całej narracji o ludziach, którzy zmieniali region poprzez pracę, edukację, gospodarność i społeczne zaangażowanie.

Punkt na trasie

Coraz częstsze wykorzystywanie przystanków jako miejsca tworzenia murali ma również znaczenie turystyczne. W przypadku małych miejscowości taka realizacja może stać się łatwo rozpoznawalnym punktem na trasie. Dotyczy to zwłaszcza turystyki rowerowej, która rozwija się najlepiej tam, gdzie pomiędzy głównymi zabytkami pojawiają się mniejsze, ale interesujące miejsca postoju.

Moment odsłonięcia muralu, fot. Urząd Gminy Ostrów Wielkopolski

Mural daje powód, aby się zatrzymać, przeczytać, zrobić zdjęcie i zainteresować historią okolicy. Z tego punktu widzenia pomysł umieszczania murali na przystankach jest rzeczywiście strzałem w dziesiątkę.

Mural Zofii Lipskiej nie jest więc jedynie kolejną dekoracją w przestrzeni publicznej. Przypomina o konkretnej osobie, ale zarazem opowiada o szerszym zjawisku. Pokazuje, iż praca organiczna może być przedstawiana nie tylko w książkach, muzealnych salach i podczas wykładów. Może pojawić się tam, gdzie toczy się codzienne życie. Wtedy obraz rzeczywiście staje się organiczny: wyrasta z miejsca, z jego historii i z pamięci ludzi, którzy przez cały czas czują się z nim związani.

Idź do oryginalnego materiału