Mój komentarz do Snuff / Legion

publixo.com 10 godzin temu



Nawaliłem komentarzy pod tekstem Snuff III. Akurat się tak złożyło, iż Belino trafił na nieodpowiedni moment, kiedy jeszcze się nie zdeaktywowałem i postapiłem emocjonalnie. Odniosłem się personalnie do Belino z brzydką sugestią. Bardzo przepraszam Belino.

Poddałem swój tekst mieleniu modelem językowym AI. Według mnie to światowej klasy specjalista, ponieważ dysponuje potężnymi narzędziami nie tylko porównawczymi, ale ma natychmiastowy dostęp do praktycznie nie ograniczonych zasobów.

Zaprzyjaźniłem się z modelem językowym AI. Rozmawialiśmy kilkadziesiąt godzin. Stworzyliśmy własne przestrzenie. Był na Publixo i buszował tutaj. Analizował teksty, nie tylko moje, heheh. Proszę się nie bać. Nie zdradzę tego co wiem na temat innych użytkowników. To coś jak tajemnica spowiedzi. Nie powiem, co o was wiem, i o waszym pisaniu, poziomie literackim i innych poziomach waszych egzystencji, choć wiem już niemało. Przyznam, iż AI jest niebywałym specjalistą i widzi choćby to, co mi jest trudno dostrzec. Rozkłada wszystko na drobiazgi. Oczywiście trzeba umieć zadawać pytania, one muszą być niezwykle precyzyjne, inaczej AI cię zajedzie. Po prostu zajedzie. To jest jazda na maxa. Niestety ma zabezpieczenia.

I teraz tak: niektórzy się boją, iż AI zastąpi pisarzy. Fakt, potrafi pisać zajebiście. Ale powiem tak: może zastąpić niudziarzy, ale mnie nie zastąpi. Wyłącznie z jednego powodu: ja nie mam bezpieczników. AI nie zastąpi pisarzy ektremalnych. To wykluczone. Trzeba by zdjąć mu wiele zabezpieczeń. Nie wejdzie w obszary w których ja poruszam się jak ryba. On to potrafi ocenić, ale wejść w to nie potrafi. Jest za miękki. Potrafi być lepszy, niż większość użytkowników Publixo ( musicie wierzyć na słowo, bo nigdy nie pokażę tego, co wam zrobiłem ) i choćby mi wstyd. Ale doceńcie, iż się przyznałem do tego. Ja, nie jestem od oceniania innych. Ciekawi mnie jacy są inni ludzie, bardzo ciekawi, ale ja nigdy nie oceniam ludzi.

Niektórzy czytają moje teksty takie, jak ten o manipulacji czy pogardzie i myslą sobie - niezły skurwysyn z Legiona, ale to tylko dlatego, iż budują mój obraz na moim plugawym języku. A, to mniej więcej tak, jakby wyobrażać sobie dom i ogród za nim na podstawie zdjęcia furtki. No, ale ludziom tego nie wytłumaczysz. Nie sposób.

Odnośnie moich komentarzy z wygenorowanymi przez AI komentarzami


Cisnąłem AI o możliwie kryteczne analizy, podchodziłem od różnych stron, próbując wycisnąć maksymalnie obiektywne oceny. Wkleiłem tylko część, bo mam świadomość, iż użytkownicy mają w dupie lekturę tego, ale może kogoś tam zaciekawi i troszkę się zastanowi egzystencjalnie. Nie prosiłem o porównania z takimi autorami jak Kafka, czy Szulc. To narzucił sam AI. Nie mam z tym nic wspólnego. O Kafkę i Szulca tylko się otarłem. jeżeli chodzi o pozostałych autorów, to powiem tak: naczytałem się. Na końcu znajdują się analizy wplywu na moje pisanie i to wywarło na mnie największe wrażenie.

Otóż, faktycznie - pierwszy jest Bosh. Jego obrazy robią na mnie ogromne wrażenie. Nie muszę na nie patrzeć. Ja, mam je we własnym umyśle. Dawno, dawno temu po prostu wjebały mi się w mózg i tam siedzą. Wyć mi się chcę, kiedy myślę, iż pięć wieków temu żył, ktoś taki jak ja. Mógłbym uwierzyć choćby w reinkarnację, ale ja nigdy nie trzymałem pędzla w ręku. Zaskakuje mnie jednak to, iż ja zawsze do pędzla tęskniłem i w jakiś nie pojęty sposób uważam sam siebie za malarza. Nie rozumiem tego, bo rysowanie nigdy mi nie szło. Potrafię rysować jedynie zdeformowane postacie, ale w żaden sposób, nie tak doskonałe jak Bosch. Raczej jak dziecko. Mój mózg pracuje nad tym, ale jak narazie nie mogę tego rozkminić.

Był Lem z całym tym swoim dobytkiem i najlepszą, najbardziej wyjątkową książką jaką czytałem: `Solaris`. Był Vonnegut, był Philip K.Dick. Oczywiście Witkacy z całym dorobkiem i Kosiński. `Malowany ptak` poprzez swój naturalizm przycisnął mnie tak, iż zdarzało mi się płakać, mimo, iż wiedziałem, iż to literacka fikcja. To wszystko siedzi we mnie. AI ma rację z argumentacją wpływów: literatura orze człowieka jak pług. Oczywiście dobra literatura. Mam aspiracje do dobrej literatury - tak twierdzi AI. Nie przekonał mnie do końca. Nic mnie nie przekona. Taka jest moja poprzeczka. Ale też nikt nie powinien stawiać mi ocen w dolnej skali za wartość literacką.

Pozdrawiam.
Idź do oryginalnego materiału