Mógł grać ikoniczną postać w kultowej "Pełnej chacie". Co poszło nie tak?

swiatseriali.interia.pl 16 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


David Spade, znany w tej chwili z ról w takich produkcjach jak "Duże dzieci" czy "Hotel Transylvania", wspomina swoje pierwsze przesłuchania w Hollywood, w tym do roli Joeya w kultowym serialu "Pełna chata". Aktor przyznaje, iż był wówczas pełen stresu i ledwo pamięta szczegóły sytuacji, ale udział w tym castingu miał dla niego ogromne znaczenie.


"Pełna chata" mogła mieć innego Joeya. David Spade starał się o rolę


"Pełna chata" to jeden z najbardziej kultowych sitcomów w historii telewizji, który był emitowany do 1987 roku i doczekał się 8 sezonów. W rolach głównych w serialu oglądaliśmy m.in. Boba Sageta, Johna Stamosa, Candace Cameron, Jodie Sweetin czy Dave'a Couliera. Jak się okazało w rozmowie z magazynem "Esquire", do jednej z ikonicznych ról w serialu startował również David Spade, którego bardzo dobrze znamy z "Dużych dzieci", "Hotelu Transylvania", "Love" czy "Sposobu użycia".
"Kiedy się tu przeprowadziłem, to było jedno z moich pierwszych przesłuchań. Byłem trochę zdenerwowany i czytałem scenariusz do Joeya" - wspominał. Chociaż nie pamięta szczegółów przesłuchania, mgliście przypomniał sobie komediową scenę, w której Joey żonglował praniem i innymi obowiązkami.Reklama


"Nie wiedziałem, co robię, ale powiedzmy sobie szczerze, iż na pewno nie byłem blisko" - dodał.
Aktor wyznał, iż to doświadczenie wywarło na nim duży wpływ. "Myślę, iż kiedy spojrzysz wstecz na wszystko, co poszło nie tak, to wszystko się ułożyło, ale człowieku, ten zamęt związany z brakiem czegoś. Brutalny. To naprawdę mnie zdołowało, psychicznie, kiedy nic się nie dostaje" - wyznał.
Jak wiemy, David Spade doczekał się wielu kolejnych ciekawych ról filmowych i serialowych. Do dziś pozostaje aktywny zawodowo, a ostatecznie rola Joeya przypadła wspomnianemu już Dave'owi Coulierowi.
Zobacz też: "Sugar" sezon 2: nowa sprawa i gwiazdorska obsada. Zobacz zwiastun
Idź do oryginalnego materiału