„Chłopaki nie płaczą”. Ilu rodziców w Polsce mówi stygmatyzującym językiem?

rp.pl 2 godzin temu
„Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie”, „nie śmiej się jak głupi do sera”, „chłopaki nie płaczą” – takie komunikaty słyszało w dzieciństwie wielu z nas. Wypowiadane pod wpływem zdenerwowania lub pół żartem, stają się częścią codziennego języka. Badania pokazują, iż ich skutki mogą być długotrwałe i sięgają dorosłego życia.
Idź do oryginalnego materiału