"Rodzina zastępcza": mija 27 lat od premiery polskiego serialu
Serial "Rodzina zastępcza" był emitowana w latach 1999-2009. Serial opowiadał o Annie i Jacku Kwiatkowskich (Gabriela Kownacka i Piotr Fronczewski), którzy wychowują dwójkę dzieci - Majkę (Monika Morozowska) i Filipa (Sergiusz Żymełka). W pierwszym odcinku przygarniają oni Romka (Aleksander Ihnatowicz), Elizę (Aleksandra Szwed) i Zosię (Misheel Jargalsaikhan). Gdy przenoszą się z bloku na osiedle domków jednorodzinnych, ich sąsiadami zostają majętni Alicja i Jędrzej "Jędrula" Kossoniowie (Joanna Trzepiecińska i Tomasz Dedek). Częstym gościem w ich włościach jest pełen dobrych chęci, ale niezbyt lotny posterunkowy (Jarosław Boberek). Reklama
Serial pomimo komediowej formy wielokrotnie przemycał ważne tematy. Bohaterowie w każdym z odcinków musieli zmagać się z przeróżnymi problemami życia codziennego, jednak ostatecznie udawało się ze wszystkich problemów wybrnąć, a to dzięki niesamowitej sile i wsparciu rodziny. Na przestrzeni ponad 300 odcinków wielokrotnie pojawiały się gwiazdy polskiej kinematografii wcielające się w epizodyczne role.
"halo tu polsat": Tomasz Dedek o roli Jędruli w "Rodzinie zastępczej"
Tomasz Dedek zyskał ogromną popularność dzięki roli Jędruli, jednak to nie jedyna ważna kreacja w jego bogatym dorobku. w tej chwili aktora można oglądać m.in. w Teatrze Komedia w spektaklu "Jak się starzeć bez godności". Sztuka jest inspirowana popularnymi podcastami i książką Magdaleny Grzebałkowskiej oraz Ewy Winnickiej.
W piątkowym wydaniu "halo tu polsat" Dedek skupił się jednak przede wszystkim na wspomnieniach dotyczących serialu, z którego zna go cała Polska.
"Ostatnio spotkałem się z Krzysiem Draczem, który wszedł [na plan serialu - przyp. red.] jakby w ostatnich momentach i on powiedział, iż to były najmilsze chwile jego pracy w ogóle. Tak miło i tak cudownie nie było nigdzie" - mówił.
"Ta produkcja odznaczała się tym, iż było bardzo spokojnie. Mieliśmy komfortowe warunki, ponieważ pracowaliśmy w dwóch obiektach, nikt do nas nie przychodził, nikt się nie wtrącał... Bardzo dobrze przygotowani reżyserzy, szczególnie Wojtek Nowak, który tam bardzo długo pracował [...]. Mieliśmy taki komfort pracy, iż w pewnym momencie przestaliśmy choćby martwić się o teksty, o sytuacje... To się działo. Myśmy się tak znali" - dodał.
Aktor zdradził również, iż obsada produkcji, choć zdecydowanie zbliżyła się na planie, dziś nie ma ze sobą zbyt częstego kontaktu:
"W naszym zawodzie jest tak, iż póki pracujemy jesteśmy bardzo blisko siebie. A potem się tak mijamy. Ostatnio miałem wielką przyjemność spotkania Asi w takim przedsięwzięciu, które zainicjował Jurek Gudejko, spektakl teatralny. I powiem wam, iż wróciły fajne chwile i bardzo dobrze nam się pracowało".
Tomasz Dedek: mierzył się z problemami zdrowotnymi
Kilka lat temu u aktora zdiagnozowano raka prostaty. O swojej chorobie opowiedział w 2019 roku, podczas jednej z nielicznych wizyt w telewizji. Jak wówczas ujawnił, nowotwór był bardzo złośliwy. Gwiazdor musiał przejść operację, był też poddawany specjalnej terapii i przyjmował hormony. choćby w najtrudniejszych chwilach nie chciał jednak rezygnować z aktorstwa. Jak czuje się dziś?
"To było osiem lat temu, miałem operacje, potem trzeba było przejść wszystkie etapy leczenia. [...] Nie jest to przyjemne, szczególnie skutki tych działań" - mówił w "halo tu polsat", podkreślając, iż przez cały czas jest pod opieką specjalistów i może liczyć na ogromne wsparcie najbliższych.
Zobacz też:
Za niski i za brzydki na aktora? Przez lata nie mieli dla niego litości

















