Mecz, który nie powinien się odbyć. Zbigniew Boniek w cieniu tragedii
Zdjęcie: Mężczyzna w jasnym swetrze z identyfikatorem stoi przy wejściu do pojazdu, w tle karetki i funkcjonariusz.
39 ofiar śmiertelnych, setki rannych i finał Pucharu Europy, który rozegrano mimo tragedii na trybunach. 29 maja 1985 roku stadion Heysel w Brukseli stał się miejscem jednej z największych katastrof w historii futbolu. Wśród jej świadków był Zbigniew Boniek, wówczas gwiazda Juventusu Turyn. Ponad czterdzieści lat później do tych wydarzeń powraca Teodora Ana Mihai. Jej prezentowany na Warszawskim Festiwalu Filmowym "Heysel 85" nie jest jednak opowieścią o piłce nożnej, ale o odpowiedzialności, moralnych kompromisach i ludziach, którzy muszą zająć stanowisko w obliczu tragedii.








