"Farma" odcinek 25 finał tygodnia - pojedynek i napięcie między uczestnikami
Poranek zaczął się od drobnych docinek, które gwałtownie przerodziły się w wyraźne napięcie, szczególnie między Andrzejem a Ewą. Atmosfera była gęsta jeszcze przed kluczowym momentem dnia, czyli decyzją Farmera Tygodnia i wskazaniem osoby do pojedynku. Wybór padł na "Lamię", co tylko podkręciło emocje, bo uczestniczka od początku budziła skrajne reakcje wśród farmerów.
Kulminacją była "przeprawa ostatniej szansy", wymagające zadanie z wodą, równowagą i sprytem. Choć początkowo przewagę miała "Lamia", ostatecznie to Ewa szybciej dotarła do mety i zapewniła sobie pozostanie w programie. Ten moment wyraźnie zamknął pewien etap w gospodarstwie, a wieczorne ognisko symbolicznie zakończyło podział na Dom i Stodołę, otwierając nowy rozdział w grze.Reklama
"Lamia" odpada z "Farmy" - kontrowersyjna uczestniczka i jej strategia
Odpadnięcie "Lamii" zamknęło jeden z najbardziej burzliwych wątków tej edycji "Farmy". Uczestniczka od początku wzbudzała skrajne reakcje, a jej relacje z innymi, zwłaszcza z Akselem, regularnie rozgrzewały widzów. Po pożegnaniu z programem przyznała jednak, iż za mocną, zaczepną postawą kryły się dużo trudniejsze emocje, niż mogło się wydawać na ekranie. W trakcie live chatu mówiła wprost, iż udział w reality show był dla niej ogromnym obciążeniem i iż nie przygotowała się na tę przygodę pod względem psychicznym. Podkreśliła, iż na co dzień jest osobą pogodną i towarzyską, a do programu szła raczej z nastawieniem, iż będzie bawić ludzi, a nie nieustannie walczyć o swoją pozycję. Sama przyznała też, iż bardzo tęskniła za domem i zaskoczyło ją, jak silnie pobyt na farmie wpłynął na jej samopoczucie.
W jej wypowiedziach najmocniej wybrzmiało poczucie osamotnienia. "Lamia" nie ukrywała, iż rzeczywistość programu odebrała jako ciągłą grę, w której nie ma miejsca na prawdziwe wsparcie, a każdy uczestnik staje się rywalem. To właśnie dlatego padły słowa, iż "każdy dla mnie jest wrogiem", które gwałtownie stały się jednym z najgłośniejszych komentarzy po jej odpadnięciu.
Była uczestniczka tłumaczyła, iż najtrudniejsze okazało się dla niej nie tylko odcięcie od bliskich, ale też brak zwykłej życzliwości i poczucia, iż ktoś naprawdę stoi po jej stronie. W tym kontekście szczególnie ciepło wypowiedziała się o Karolinie, którą nazwała swoją jedyną bratnią duszą w programie. Przyznała, iż to właśnie ta relacja pomogła jej przetrwać najcięższe chwile i choć w grze dominowały napięcia, to ta znajomość była dla niej czymś autentycznie ważnym.
Reakcje widzów na odejście "Lamii"
Po emisji odcinka i publikacji pożegnalnego wpisu w mediach społecznościowych pod adresem "Lamii" pojawiło się mnóstwo komentarzy. Widać było wyraźnie, iż jej odejście wywołało ogromne poruszenie, a internauci nie byli w tej sprawie zgodni. Część widzów otwarcie cieszyła się z takiego finału, pisząc: "Nareszcie, teraz będzie się lepiej oglądało", "To był najlepszy odcinek tygodnia" czy "W końcu nadeszła ta chwila". Wiele osób zwracało uwagę na jej konfliktowy styl bycia, brak porozumienia z grupą i zachowanie po pojedynku, zwłaszcza fakt, iż nie pożegnała się z Akselem.
Jednocześnie nie zabrakło komentarzy z drugiej strony, takich jak: "Szkoda, odpadła mocna i odważna kobieta", "Jaka by nie była, dużo wnosiła do programu" czy "Fantastycznie było cię oglądać". To dobrze pokazuje, iż "Lamia" nie była uczestniczką obojętną. Jednych drażniła, innych przyciągała, ale bez wątpienia była jedną z tych postaci, obok których nie dało się przejść obojętnie.


















