Wiele twarzy Krzysztofa Dziermy

sokolka.pl 2 godzin temu

19 marca 2026 roku Dyskusyjny Klub Filmowy „Fantom” miał wyjątkowego pod każdym względem gościa – Krzysztofa Dziermę, który na spotkanie przyszedł w asyście przyjaciół: Andrzeja Grzybka, Adama Zielenieckiego oraz Jerzego Konstantynowicza.

Krzysztofa Dziermę kojarzymy najbardziej z roli filmowego księdza proboszcza z serii Jacka Bromskiego „U Pana Boga w…”, ogromną wartością było odkrywanie kolejnych stron, zarówno zawodowych jaki osobistych, gościa, jakie wyłaniały się z zaprezentowanego filmu dokumentalnego pt. „Trumna kieszeni nie ma”. Spotkanie w Kinie Sokół otworzyła prezeska DKF Fantom Krystyna Kostera, uczestniczyły w nim również dyrektorki SOK-u Barbara Maj i Agnieszka Kozakiewicz. Z gościem, a adekwatnie z gośćmi, rozmawiał znawca kina – Adam Radziszewski.

„O ile wszyscy kojarzą Krzysztofa Dziermę jako niestrudzonego proboszcza, trzymającego twardą, a wyrozumiałą ręką powierzoną sobie parafię w Królowym Moście, o tyle jest to człowiek, który kryje w sobie mnóstwo niespodzianek. Człowiek o wielu twarzach, o jakich nie każdy wie. W filmie „Trumna kieszeni nie ma” uchyla nam drzwi do swojego świata. I tak widzimy go jako absolwenta technikum elektrycznego, kompozytora muzyki do wielu spektakli Białostockiego Teatru Lalek, oraz podlaskiego gospodarza, który kosi trawę, gotuje rabarbarowy kompot i kombinuje jak naprawić daszek studni. Reżyserka Lidia Trojanowska pokazuje go w sielskim otoczeniu, w towarzystwie kolegów, w miejscu gdzie czuje się najlepiej. Przetyka to wypowiedziami jego żony, znajomych oraz fragmentami przedstawień z muzyką naszego bohatera. Z dokumentu wyłania się obraz prostego człowieka, który mimo niewątpliwego sukcesu pozostał skromy, a jego największym osiągnięciem jest szczęśliwe życie. (…)

Po seansie odbyło się spotkanie. Choć spotkanie to nieodpowiednie słowo. O wiele bardziej pasuje tu określenie spektakl. Starzy koledzy zrobili na scenie prawdziwe show odgrywając scenki, sypiąc anegdotami, żartując i żywo dyskutując z publicznością. Mogliśmy poznać wiele „smaczków” z życia Krzysztofa Dziermy, dowiedzieć się o zakulisowych sytuacjach na planie „U Pana Boga w…” oraz poznać kilka historii niepokazanych w filmie. Wszystko to podlane gęstym poczuciem humoru, za pomocą którego salwy śmiechu wybuchały raz po raz.” – Relacjonował Marcin Dębko.

fot. Wojciech Panow
Sokólski Ośrodek Kultury

Facebook Messenger Twitter LinkedIn Email CopyCopied
Idź do oryginalnego materiału