Kto ratował poszkodowanych? Wszyscy. Kto wygrał? Ktoś

opowiecie.info 1 godzina temu

Były fantomy, były opatrunki, była sztuczna krew, stres, adrenalina i młodzież, która – w przeciwieństwie do wielu dorosłych – przynajmniej wie, gdzie przykłada się defibrylator. XXXII Ogólnopolskie Mistrzostwa Pierwszej Pomocy PCK w Opolu odbyły się naprawdę, choć odtworzenie pełnej listy uczestników przypomina chwilami dochodzenie archiwisty po małym pożarze w magazynie dokumentów.

Wiadomo na pewno, iż mocno zaznaczyły się szkoły z Opola: VIII LO, „Budowlanka”, II LO czy Elektryk. Wiadomo też, iż do wojewódzkiego finału docierały drużyny spoza stolicy regionu – choćby z Dobrodzienia. I tu zaczyna się piękna opolska tradycja informacyjna: wszyscy coś organizowali, wszyscy robili zdjęcia, wszyscy gratulowali uczestnikom, ale już odpowiedź na pytanie „kto dokładnie jedzie na finał krajowy?” zaczyna rozpływać się we mgle niczym bandaż elastyczny na deszczu.

Można odnieść wrażenie, iż mistrzostwa pierwszej pomocy są trochę jak akcje ratunkowe w filmach: dużo ludzi biega, ktoś wydaje komendy, ktoś leży na noszach, a na końcu i tak najważniejsze informacje znikają.

Najciekawsze jest jednak co innego. W internetowych śladach pojawiają się szkoły z różnych części regionu, co sugeruje, iż eliminacje rzeczywiście miały szerszy charakter. Możliwe więc, iż startowały także drużyny z Prószkowa, Tułowic czy innych miejscowości regionu. Problem polega na tym, iż łatwiej dziś znaleźć instrukcję resuscytacji w trzech językach niż kompletną tabelę wyników.

I może choćby jest w tym pewien urok. W czasach, gdy każdy szkolny konkurs kończy się zwykle prezentacją sponsorów, roll-upów i dwudziestu relacji w mediach społecznościowych, tutaj zostało trochę tajemnicy. Wiadomo tylko, iż młodzi ludzie ćwiczyli ratowanie życia. I to akurat jest najważniejsze.

Choć nie ukrywajmy – człowiek przez cały czas chciałby wiedzieć, kto wygrał.

Fot. CMZJMZ

Idź do oryginalnego materiału