Już sam pomysł na konstrukcję tej powieści jest intrygujący. To książka zbudowana niemal w całości z listów. Nie znajdziemy tu klasycznej narracji, rozbudowanych opisów czy tradycyjnych dialogów. Zamiast tego dostajemy ogromne archiwum korespondencji — zapisy rozmów, emocji, wspomnień i myśli, które przez lata były przelewane na papier. Początkowo taka forma może budzić zdziwienie, a choćby lekką niepewność. Pojawia się pytanie: czy taka historia rzeczywiście potrafi wciągnąć?





