"Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla wszystkich". Kelnerka z "Misia" zdradza kulisy kultowej sceny

rdc.pl 1 godzina temu

Ponad 45 lat temu, 4 maja 1981 roku, swoją premierę miał film "Miś" w reżyserii Stanisława Barei, według scenariusza Stanisława Barei i Stanisława Tyma. To pierwsza część trylogii o Ryszardzie Ochódzkim, prezesie Klubu Sportowego "Tęcza", który z łatwością wykorzystuje systemowe nieprawidłowości na własną korzyść.

Kultowe sceny z polskich filmów

Wiele ze scen z produkcji stało się kultowych. Jedną z nich jest ta, w której kolenerka wcisnęła Ryszardowi Ochódzkiemu dwie kawy i dwie wuzetki, twierdząc, iż to zestaw obowiązkowy.

Kelnerkę zagrała Elżbieta Jodłowska, która gościła w Polskim Radiu RDC w audycji "Polak potrafi". Aktorka zdradziła na naszej antenie, iż kultową scenę co prawda zagrała, ale kultowy tekst "Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla wszystkich. Bijemy się o Złotą Patelnię" wypowiedział ktoś zupełnie inny.

Strasznie żałuję, ale głos, który wypowiada te słowa nie jest mój, ponieważ wtedy byłam zajęta gdzieś na trasie. Kiedyś się nagrywało tak zwane post-synchrony, czyli dźwięk nie był natychmiast nagrywany, tylko najpierw się nagrywało cały obraz, a później się jechało do studia i się dogrywało tekst – tłumaczyła.

Aktorka powiedziała też, iż lokal, w którym scenę nakręcono, znajdował się przy ulicy Tamka w Warszawie. Była to prawdziwa mała kawiarnia.

Ciastka też były prawdziwe, kawa była prawdziwa i strój, w którym ja występowałam, też był prawdziwy. To był strój jakiejś kelnerki właśnie z tego lokalu, ale nie powiem, iż on był wyprany – przyznała Jodłowska.

"Nie wiedziałam, iż występuję w czymś kultowym"

Aktorka zaznaczyła też, iż wielu szczegółów z realizacji tego filmu nie pamięta. – Ja wtedy nie przywiązywałam do różnych rzeczy uwagi. Ja w ogóle nie wiedziałam, iż ja wstępuje w czymś ważnym i w jakimś kultowym. Przez myśl mi to nie przeszło – przyznała.

Nie zmienia to faktu, iż Elżbieta Jodłowska bardzo dobrze wspomina plan i wiele dla niej znaczy to, iż została w filmie "Miś" obsadzona.

Szczerze powiedziawszy czuję się zaszczycona. Dlatego, iż Stanisław Tym nie obdzielał swoich swoimi łaskami wszystkich i dobierał sobie ludzi i wybierał. Naprawdę poczułam się wybrana – zaznaczyła.

"Miś" powstawał w okresie przemian społeczno-politycznych w Polsce po wydarzeniach sierpniowych 1980 roku, które doprowadziły do chwilowego odprężenia w relacjach władzy komunistycznej z filmowcami. W przeciwieństwie do filmu "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", który uległ znacznym cięciom cenzury, "Miś" przeszedł komisyjny przegląd bez poważniejszych problemów i trafił do powszechnego obiegu kinowego. Choć krytyka filmowa przyjęła go negatywnie, publiczność dostrzegła w nim celną krytykę codzienności PRL-u, czyniąc "Misia" dziełem kultowym.

Idź do oryginalnego materiału