"Morfeusz" – tę scenę Andrzej Grabowski zaczerpnął "z własnego życia". Gwiazdy zdradzają kulisy serialu

serialowa.pl 1 godzina temu

Jeśli co tydzień wracacie do „Morfeusza” w SkyShowtime, to powinny zainteresować was kulisy nowego polskiego serialu gangsterskiego. Zapytaliśmy gwiazdy projektu, co sprawiło im największą trudność na planie.

Dobiliśmy już prawie do końcówki serialu „Morfeusz” od SkyShowtime. Za nami sześć odcinków (we wtorek emisja ostatniego z nich), tymczasem zapraszamy was do zajrzenia za kulisy polskiej produkcji gangsterskiej. Przed premierą spotkaliśmy się z gwiazdami, by zapytać ich o największe wyzwania towarzyszące im przy tym projekcie.

Morfeusz – kulisy kręcenia i impreza Starego Leyera

Jakie sceny okazały się szczególnie trudne dla gwiazd „Morfeusza”? Z tym pytaniem zmierzyli się nasi rozmówcy podczas dnia prasowego wokół gangsterskiego hitu SkyShowtime rodem z Polski. Wśród nich był oczywiście ekranowy Stary Leyer, czyli Andrzej Grabowski, który nie omieszkał opowiedzieć nam o kulisach pamiętnej jednoosobowej sceny imprezy z 2. odcinka. Jak przyznał kultowy aktor, inspirację zaczerpnął… z własnych doświadczeń.

— Ona była trudna do zrobienia, bo to adekwatnie scena, którą ja prowadziłem od początku do końca. Wszystko jest trudne. Te sceny, które się wydają łatwe, czasem bywają o wiele trudniejsze od tych tak zwanych trudnych scen. No bo tutaj w takich trudnych scenach człowiek się rzuca w tę scenę i ją prowadzi. (…) Żyję tak długo, iż mam kilka przykładów wziętych z własnego życia, jak się człowiek bawi w takich klubach, jak się zachowuje i tak dalej. I to wykorzystywałem. Podobnie jak każdy aktor wykorzystuje swoje doświadczenia z innych ról, ze swojego życia, ze swoich myśli, ze swoich marzeń.

Konkretny przykład miała też dla nas Sylwia Gola, czyli odtwórczyni roli policjantki Ewy. Gwiazda „Morfeusza” szczerze przyznała, iż sporym wyzwaniem okazała się dla niej scena seksu. Dla aktorki było to pierwsze tego typu wyzwanie w karierze i – jak przyznała – szczególnie pomocna okazała się obecność na planie koordynatorki intymności, Marty Łachacz.

— Dla mnie najtrudniejsza, a może najbardziej stresująca była scena seksu. (…) Chyba najbardziej się tym stresowałam z racji tego, iż to była moja pierwsza taka scena dotychczas w moim aktorskim doświadczeniu. Ale okazało się oczywiście, iż ten stres był nieadekwatny do końca, bo wszystko poszło bardzo gładko, profesjonalnie. No i czuwała nad wszystkim Marta Łachacz, która jest koordynatorką scen intymnych, i mój partner w tej scenie też był bardzo wyrozumiały i pomocny. Wszystko dobrze się skończyło, ale kosztowało mnie to trochę stresu.

Swoimi przemyśleniami w kontekście wyzwań pracy nad „Morfeuszem” podzielił się również Mateusz Kmiecik wcielający się w Moro. Choć aktor nie miał dla nas konkretnego przykładu skomplikowanej sceny, to przyznał, iż kwestia niesienia historii na barkach jego bohatera w miarę rozwoju fabuły była tym, co dało mu się we znaki w całym tym przedsięwzięciu.

— Wydaje mi się, iż najtrudniejsze jest to, żeby [zapanować nad tym] jako główna postać wraz z Kamilem Szeptyckim, bo trochę nie mamy takiego rozdzielenia tak naprawdę, kto jest główną postacią w tym serialu. Bo w pierwszych kilku odcinkach bardziej przewodzi serialem Kamil, a później się trochę ta klepsydra zaczyna odwracać na korzyść mojego bohatera i w końcowych odcinkach to się jednak już przesypuje adekwatnie po równo.

Więc dla mnie było najtrudniejsze, żeby ten cały projekt trochę uciągnąć na swoich barkach zarówno koleżeńsko, jak i profesjonalnie, aktorsko, ale też tak po prostu prywatnie, ludzko, żeby dobrze się z tymi wszystkimi ludźmi zgrać, żeby ich wciągnąć w ten projekt i żeby ich, iż tak powiem, miło zaprosić do niego. To było chyba najtrudniejsze, żeby nadać jakiś taki większy sens, stricte prywatny i personalny do projektu, bo wiem, iż to się na ekran przełoży – podsumował aktor.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach projektu, koniecznie sprawdźcie, do jakiego serialu porównały „Morfeusza” gwiazdy hitu SkyShowtime – zdaniem jednej z nich wyświetlemu w tej chwili projektowi nie brakuje absolutnie nic, by stanąć tuż obok swoistej legendy telewizji. W międzyczasie rzućcie okiem, jakie filmy i seriale gangsterskie polecają gwiazdy „Morfeusza” – w tym zestawieniu pojawiło się sporo zarówno kultowych tytułów, jak i takich, o których mogliście wcześniej nie usłyszeć.

Morfeusz – finał 7 lipca w SkyShowtime

Idź do oryginalnego materiału