Kacper Krupa – Sekwa

nowamuzyka.pl 17 godzin temu

Czuć artystę głodnego.

Z zainteresowaniem, ale i nieukrywaną sympatią, śledzę twórczość Kacpra Krupy, który wyrósł nam na muzyka zmierzającego w stronę wagi ciężkiej. Na pewno jest to postać niedługo wiążącą swą uwagę z jedną estetyką muzyczną. Szuka, kombinuje i ryzykuje. Dla przypomnienia: oryginalnie wywodzi się z grupy Siemia Ziemia, a naprawdę szeroka publiczność mogła go posłuchać przy okazji współpracy z raperem Łoną (i kolegą z zespołu Andrzejem Koniecznym) na płycie „Taxi”. Nie umknęła także uwadze solowa płyta „First Snow”, a teraz przyszedł czas na nowy materiał.

Pierwsze odsłuchanie „Sekwy” zostawiło po sobie wrażenie zwiększonej ilości elektroniki. Przeważa nad saksofonem. To by się zgadzało w kwestii podejmowania ryzyka przez Krupę. I na „Sekwie” to ryzyko się bardzo opłaca, a odwaga twórcza idzie nadspodziewanie daleko. „Sekwa z wariacjami” jest pójściem w mocną awangardę pełną przeobrażeń, pogubionej elektroniki, bałaganu muzycznego, rwanych dźwięków, a choćby wyposażona w mistyczny pierwiastek. Tego byście się po zwykłym saksofoniście nie spodziewali, co?

A zaczyna się bardzo spokojnie. Medytacyjnie wręcz. Partia saksofony wygładza fałdy rzeczywistości, pod spodem mknie jakiś ambient, ale to wszystko do czasu. Bo są nagłe zrywy i momenty zaskakujące. Czuć artystę głodnego. Potrzeba ciągłej zmiany, ciągłego ruchu gwałtownie znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce. „Beads Gate” robi robotę. Rzeczy mniej oczywistymi się stają. Powstałe (i zgrabne) melodie są dość gwałtownie porzucane na rzecz improwizacyjnych porywów. Poza oczywistym zdumieniem wywołana zostaje chęć ponownej eksploatacji. I to jak najszybciej.

Powyższe tyczy się nie tylko samego utworu, ale i reszty zawartości krążka. Przecież jak człek raz da się zaczarować takiemu „Unfold”, to spod takiego uroku nie za bardzo chce się wydostać. choćby jeżeli na końcu czeka aż jedenastominutowy „Relief”. Słabość do takich długaśnych utworów mam, a ten jest dopieszczony w każdym detalu oraz przemyślany skrupulatnie. Nie będę wymieniał wszystkich pomysłów zawartych na albumie przez twórcę. Wskażę jedynie, iż starczyłoby na kilka płyt innych wykonawców. I tak oto Kacper Krupa przeskoczył sam siebie i coś mi mówi, iż niedługo zrobi to ponownie.

NoPaper | 2026

Bandcamp: https://kacperkrupa.bandcamp.com/album/sekwa
FB: https://www.facebook.com/krupakacper
FB NoPaper: https://www.facebook.com/NoPaperRecords

Idź do oryginalnego materiału