– Nie lubię mówienia, iż jesteśmy częścią przyrody, my jesteśmy przyrodą, nasze zjawiska są silnie połączone z tym, co dzieje się za chmurami. Dawno temu ludzie mieli czucie pod skórą tego, co dziś pokazują najbardziej wysublimowane techniki pomiarowe – mówi Zajączkowska, która fascynująco opowiada o tym, jak rośliny się komunikują, jak odczuwają ból i o tym, jak codziennie fotografuje jedno drzewo, żeby zobaczyć wszystkie zmiany, które zachodzą.
Rozmawiamy o tym, jak nauka łączy się z poezją i dlaczego forma haiku jest odpowiednia na nasze czasy. A także o czytaniu w wannie, o tym, jak mama zaraziła ją czytaniem. Kiedy zaczęła lubić opisy przyrody w literaturze? Mówimy jeszcze o tym, jak literatura towarzyszy nam w najtrudniejszych momentach życia – Urszula Zajączkowska opowiada o ostatnich latach, kiedy mierzyła się z własną chorobą i umieraniem męża. Skąd wtedy czerpać siłę?
Książki, o których rozmawiamy:
Urszula Zajączkowska, Patyki, badyle, Marginesy
Lukrecjusz Karus, O rzeczywistości. Ksiąg sześć, przeł. Adam Krokiewicz, Ossolineum
Ilya Prigogine, Isabelle Stengers, Z chaosu ku porządkowi. Nowy dialog człowieka z przyrodą, przeł. Katarzyna Lipszyc
Walt Whitman, Pieśń o sobie, przeł. Andrzej Szuba, Wydawnictwo Literackie
Anna Świrszczyńska, Wybór wierszy, Czytelnik
Rafał Siderski, Wyjedź zostań, Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku
Edward Graham, Clouds: How to Identify Nature’s Most Fleeting Forms, Princeton University Press
Matsuo Bashō, 140 haiku, przeł. Piotr Madej, Wydawnictwo Miniatura
Margaret Atwood, Wiersze przychodzą późno, przeł. Jerzy Jarniewicz, Świat Książki








