Jessica Biel wystąpiła niedawno w filmie "Matchbox", a w tej samej produkcji zadebiutował aktorsko jej jedenastoletni syn Silas. Aktorka przyznała w nowym wywiadzie, iż choć chłopiec interesuje się aktorstwem i muzyką, ona i Justin Timberlake nie chcą, by nazwisko rodziców otwierało mu wszystkie drzwi w branży rozrywkowej.
W rozmowie w programie "Great Chat Show" Biel wyjaśniła, iż temat ewentualnej kariery syna wraca w ich domu coraz częściej. Silas sam mówił rodzicom, iż chciałby spróbować swoich sił przed kamerą. Okazja pojawiła się, gdy producentka Jules Daly zapytała aktorkę, czy chłopiec byłby zainteresowany niewielką rolą we wspomnianym filmie.
Biel początkowo miała wątpliwości. Ona i Timberlake starają się chronić dzieci przed zainteresowaniem mediów, ale uznali, iż skoro Silas i tak miał spędzić z matką siedem tygodni w Budapeszcie, niewielki występ może być dla niego ciekawym doświadczeniem. Ważne było też to, iż chłopiec nie dostał dużej roli ani rozbudowanych kwestii dialogowych.
Aktorka podkreśliła, iż nie chciała odbierać szansy młodym ludziom, którzy ciężko pracują, chodzą na zajęcia aktorskie i występują w teatrze: Nie możesz po prostu zabrać komuś roli tylko dlatego, iż jestem twoją mamą. To nie w porządku. Nie zamierzamy tak robić. Dodała, iż gdyby Silas miał wygłosić długi monolog, nie pozwoliłaby mu przyjąć tej roli.
Pierwszy dzień na planie okazał się dla chłopca lekcją tego, jak wygląda praca przy filmie. Silas spędził na miejscu cały dzień, ale nie został wezwany przed kamerę i bardzo się tym zdenerwował. Biel wyjaśniła mu wówczas, iż aktorzy czasem muszą długo czekać na swoją kolej. Zapytała też, czy po takim doświadczeniu przez cały czas chce wykonywać ten zawód. Jak przyznała, była to cenna lekcja. Następnego dnia Silas wrócił na plan i tym razem wziął udział w zdjęciach.
Biel tłumaczy swoje zasady
W rozmowie w programie "Great Chat Show" Biel wyjaśniła, iż temat ewentualnej kariery syna wraca w ich domu coraz częściej. Silas sam mówił rodzicom, iż chciałby spróbować swoich sił przed kamerą. Okazja pojawiła się, gdy producentka Jules Daly zapytała aktorkę, czy chłopiec byłby zainteresowany niewielką rolą we wspomnianym filmie.
Biel początkowo miała wątpliwości. Ona i Timberlake starają się chronić dzieci przed zainteresowaniem mediów, ale uznali, iż skoro Silas i tak miał spędzić z matką siedem tygodni w Budapeszcie, niewielki występ może być dla niego ciekawym doświadczeniem. Ważne było też to, iż chłopiec nie dostał dużej roli ani rozbudowanych kwestii dialogowych.
Aktorka podkreśliła, iż nie chciała odbierać szansy młodym ludziom, którzy ciężko pracują, chodzą na zajęcia aktorskie i występują w teatrze: Nie możesz po prostu zabrać komuś roli tylko dlatego, iż jestem twoją mamą. To nie w porządku. Nie zamierzamy tak robić. Dodała, iż gdyby Silas miał wygłosić długi monolog, nie pozwoliłaby mu przyjąć tej roli.
Pierwszy dzień na planie okazał się dla chłopca lekcją tego, jak wygląda praca przy filmie. Silas spędził na miejscu cały dzień, ale nie został wezwany przed kamerę i bardzo się tym zdenerwował. Biel wyjaśniła mu wówczas, iż aktorzy czasem muszą długo czekać na swoją kolej. Zapytała też, czy po takim doświadczeniu przez cały czas chce wykonywać ten zawód. Jak przyznała, była to cenna lekcja. Następnego dnia Silas wrócił na plan i tym razem wziął udział w zdjęciach.
"Matchbox: Film" - zwiastun














