Jej mąż zastanawiał się, dlaczego Alina nie może znieść swojej sąsiadki. Kiedy jednak poznał powód, był naprawdę zaskoczony…

twojacena.pl 2 godzin temu

Mam już dosyć słuchania jej opowieści o własnej rodzinie!
To nasza sąsiadka, możesz przecież jej posłuchać? zapytał mój mąż.
Zawsze powtarza w kółko to samo

Agnieszka była osobą zwykle spokojną i pełną cierpliwości, ale nie, gdy chodziło o sąsiadkę, Łucję. Jej mąż nie mógł pojąć dlaczego. Kiedyś byli choćby zaprzyjaźnieni jako rodziny. Łucja była od Agnieszki starsza o piętnaście lat. Kiedy rodzice Łucji odeszli, ona wraz z dwiema siostrami zaczęła dzielić dom. Wszystko wskazywało na to, iż ułożą sprawy polubownie siostry postanowiły sprzedać dom, a pieniądze, jakie otrzymają, podzielić na trzy części. Jednak pojawił się spór.

Agnieszka nie wiedziała dokładnie, o co poszło, ale słyszała od swojej babci, iż Łucja poprosiła, by pozwolono jej zostać, bo ma kłopoty i obiecała oddać resztę pieniędzy, kiedy rozwiąże swoje sprawy. Siostry się zgodziły i oficjalnie zrezygnowały z dziedziczenia. Co działo się później Agnieszka dokładnie nie znała historii. Przeczuwała jednak, iż Łucja przez cały czas nie spłaciła im należnych pieniędzy. Łucja wpadała często do Agnieszki, narzekając:

Całkiem o mnie zapomnieli. Nie dzwonią, nie piszą, nie odzywają się. Nic ich nie interesuje, tylko te pieniądze.

No tak, przecież obiecała, iż odda! Ale nie, wszyscy źli, zawistni, tylko ona dobra.
Miałam właśnie do nich zadzwonić mówiła dalej bo nie starcza mi już na utrzymanie domu, a przecież one też powinny się dokładać. To nie jest tylko mój dom, prawda?
Ale przecież zrezygnowały
No i co z tego? Ten dom też im się należy! Wychowały się tu, to był dom ich ojca. Naprawdę nic ich nie obchodzi?
Może są obrażone, bo miałaś im oddać pieniądze, obiecałaś

Po pierwsze, same się na to zgodziły, nikt ich nie zmuszał. Po drugie, powiedziałam, iż oddam pieniądze jak będę miała, a jeszcze nie mam. Szkoda sprzedawać ten dom tylko po to, by im dać ich część. Gdzie bym wtedy mieszkała? Wiadomo, nikomu nie zależy na mnie, tylko na pieniądzach.

Agnieszka spojrzała na swojego męża. Siedział na krześle, a jego twarz była dziwnie zamglona, jakby śnił. Jego spojrzenie mówiło, iż wszystko już rozumie i już się nie będzie dziwił, dlaczego Agnieszka nie cieszy się z wizyt Łucji.

Idź do oryginalnego materiału