James McAvoy zdradził, na którym filmie wciąż regularnie zarabia

filmweb.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: James McAvoy wciąż zarabia na filmie "Split". "To było szalone"


James McAvoy był gościem podcastu "Happy Sad Confused", gdzie opowiedział o zarobkach z filmów i tantiemach, które otrzymuje długo po premierze. Jak przyznał, większość takich wypłat jest nieregularna i często zaskakująco niska. Jest jednak jeden wyjątek: "Split" M. Nighta Shyamalana, który do dziś zapewnia aktorowi solidne wpływy.

McAvoy chwali Shyamalana




Aktor przypomniał, iż produkcja z 2016 roku powstała przy budżecie wynoszącym około 6 milionów dolarów. Na promocję miało zostać przeznaczonych kolejne 30 milionów, a już w pierwszy weekend film zarobił w kinach 40 milionów dolarów. Od razu wyszliśmy na plus. Pierwszy czek z tantiemami dostałem pod koniec pierwszego weekendu. To było szalone.

"Split" opowiada o trzech dziewczynach porwanych przez mężczyznę, u którego zdiagnozowano 23 odrębne osobowości (właśnie w niego wcielił się McAvoy). Aktor powrócił do tej roli w filmie "Glass" z 2019 roku, który kontynuował wątki nie tylko ze "Split", ale także z "Niezniszczalnego".

Aktor przy okazji pochwalił Shyamalana, zwracając uwagę na jego dobre przygotowanie do pracy. Jak zauważył, reżyser potrafił zrealizować oba wspomniane filmy przy stosunkowo niewielkich budżetach, a jednocześnie efektywnie wykorzystywać czas na planie. McAvoy docenił też sposób, w jaki Shyamalan komunikował się z ekipą.

Nie każdy film przyniósł aktorowi równie korzystne tantiemy. McAvoy przyznał, iż nie zarabia szczególnie dużo np. na "Wanted - Ściganych" z 2008 roku. Jak wyjaśnił, umowy mogą przewidywać dodatkowe wynagrodzenie zależne od wyników filmu, ale w praktyce takie pieniądze rzadko trafiają na jego konto. Czasem dostajesz czek na kilkaset funtów, a czasem na 25 centów. Wtedy myślisz sobie, iż więcej kosztowało wysłanie mi tego czeku.

"Split" - zwiastun filmu





Idź do oryginalnego materiału