Czy w ogóle da się zrobić komedię romantyczną, bez romansu, bez jednoznacznej relacji damsko-męskiej, a choćby tak by taka relacja nie była przez widza pożądana, by budziła w nim sprzeciw? Rzadko widać by ktokolwiek podejmował takie próby, a jednak coś takiego udało się w roku 2013.Z komediami romantycznymi już tak jest, iż trudno wymyślić coś oryginalnego i przykuwającego uwagę fabułą. O sukcesie projektu z tego gatunku często decydują absolutne niuanse, ewentualnie wybitna gra aktorska czy sposób na wyciśnięcie z widza jak największej ilości łez. Są dzieła, które zapadają w pamięć, bo mają jedną poruszającą scenę....