REKLAMA
Zobacz wideo
Miko zostanie w Polsce na zawsze? Zdradziła, jakim cudem nie zapomniała polskiego
Izabella Miko o trudnym życiu w Los Angeles: "Brud, syf"Iza Miko spędziła w Los Angeles większość swojego życia. Mimo długiego stażu w tym mieście, przyznaje, iż zmiany, jakie w nim zaszły, nie zawsze idą w dobrą stronę. - To jak wygląda Los Angeles teraz, to jest po prostu nierozpoznawalne. Liczba bezdomnych, brud, syf. Jest niebezpiecznie. To nie jest tak, jak kiedyś było. To trochę mnie zraziło do życia w Kalifornii - przyznała.W związku z tym coraz częściej zastanawia się, czy nie nadszedł czas na przeprowadzkę. - Więc nie wiem, czy tak naprawdę będę tam zawsze żyć. Już w głowie tak mówię: okej, może jest czas się przeprowadzić, nie wiem, czy do innego stanu, czy to do innego kraju, nie mam pojęcia - dodała aktorka.Izabella Miko już wcześniej krytykowała Los Angeles. Dokąd chciałaby się przeprowadzić?To nie pierwszy raz, gdy aktorka otwarcie krytykuje Los Angeles. Już w 2024 roku w wywiadzie dla Plejady podkreślała, iż Ameryka wcale nie musi być jej domem na zawsze. - Dojrzałam ostatnio do tego, iż Ameryka wcale nie musi być moim domem do końca życia. Spokojnie mogłabym mieszkać gdzieś indziej, na przykład w Kostaryce. To, co od jakiegoś czasu dzieje się w Stanach, przechodzi ludzkie pojęcie. Ten kraj niesamowicie upada, co jest bardzo odczuwalne w Los Angeles - stwierdziła.Warto przypomnieć, iż Izabella Miko będzie jedną z uczestniczek 18. edycji "Tańca z gwiazdami", która ruszy już 1 marca. CZYTAJ TEŻ: Internauci burzą się na udział Komarnickiej i Miko w "Tańcu z gwiazdami". Chyba zapomnieli, jak to zwykle się kończy.












